Rekordowa liczba uczestników – 18 drużyn, w których jest 164 uczestników – bierze udział w V rajdzie nocnym organizowanym przez łowicki PTTK “W poszukiwaniu kwiatu paproci”. 15 czerwca o godz. 20 grupy te stopniowo, co 20 minut wyruszały w drogę.

Do pokonania mają 14-16 km w Łowiczu oraz na terenie gminy Łowicz, w takich miejscowościach jak Bocheń, Ostrów, Otolice, Świące i Szczudłów. Po drodze muszą wykonywać różne zadania i dotrzeć do wszystkich punktów kontrolnych w określonym czasie. Około godz. 1. rajdowcze spotkają się przy ognisku w Ostrowie, gdzie zaplanowano podsumowanie rajdu i wręczenie nagród. 

A tych ma być wyjątkowo dużo: główną nagroda o wartości 250 zł to voucher na obiad w restauracji “Powroty”, jest też nagroda ufundowana przez rodzinę Konopczyńskich z Bolimowa i 60 nagród ufundowanych przez Urząd Miejski w Łowiczu. 

 

 

3 komentarze

  1. A naszym lokalnym cebulakom jak zwykle wszystko nie w smak. Organizować źle bo za głośno, nie organizować to powiedzą, że w mieście nic się nie dzieje….
    Ehhh to takie typowo polskie.

  2. Zapomniałam dodać, że świecą latarkami po oknach domów. Ludzie chcą spać a nie słuchać czyiś krzyków pod oknami. Uważam, że te nocne eskapady to jest w ogóle poroniony pomysł, a jeśli już tak chcą się bawić to nie na terenie zabudowanym. Niech chodzą po lasach, polach, łąkach-mało takich miejsc a nie ludzi po nocach straszą.

  3. Uczestnicy rajdu powinni chodzić z dala od budynków mieszkalnych, a nie tak jak wczoraj w nocy chodzą pod oknami domów przez kilka godzin w nocy i krzyczą, śpiewają nie dając spać innym ludziom. Ludzie pracują w sobotę, mają swoje obowiązki i w nocy chcą się wyspać. Organizatorzy powinni wziąć to pod uwagę podczas organizowania rajdu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku inaczej to zorganizują.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.