Debiutowała ze scenariuszem monodramu w poznańskim Teatrze Ósmego Dnia. Dotychczas wystawiła tam dwa autorskie spektakle, ale na koncie ma ich więcej. 

Jej specjalnością jest sztuka dokumentalna, która często schodzi z desek teatru i wychodzi poza jego mury. Pochodząca z Łowicza Agnieszka Wąsikowska jest reżyserem spektakli teatralnych – chcemy o niej opowiedzieć, tak jak ona opowiada historie innych ludzi. 

Praca nad spektaklem „Tylko to, co zrobić należało!” w reż. Agnieszki Wąsikowskiej (w centrum fotografii). Fot. Magda Głowala

Od kilku lat Agnieszka związała się Warszawą, choć tak naprawdę nieustannie jest w podróży, bo praca reżysera wiąże się z częstymi wyjazdami do miast i teatrów, w których w danym momencie realizuje projekt. Sentymentalnie wciąż jednak związana jest z rodzinnym Łowiczem i Bogorią Górną, gdzie odwiedza ukochanych dziadków.

Agnieszka przyznaje, że długo szukała swojej drogi zawodowej, jednak, aby opowiedzieć o jej początkach, cofa się do lat spędzonych w liceum „Chełmońskiego”. – Tutaj nastąpiło pierwsze ważne w moim życiu spotkanie. Myślę, że gdyby nie Jacek Wiśniewski od filozofii, to może dzisiaj robiłabym coś zupełnie innego. On pokazał mi dobre filmy i uświadomił istnienie zupełnie innej przestrzeni kultury – mówi nam Agnieszka. 

– Wtedy nie miałam jeszcze odwagi, by myśleć o sobie jako o twórcy. Przez długi czas pracowałam
w charakterze producenta i asystentki w teatrze. Dopiero po studiach zajęłam się reżyserią – dodaje.
Po ogólniaku Agnieszka wybrała studia z zakresu kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, które ukończyła z dyplomem. Eksperymentowała też z sinologią i aktorstwem, ale nie czuła się w tym spełniona. Po rocznej przerwie trafiła do szkoły Andrzeja Wajdy, gdzie zrobiła kursy dokumentalne i scenariuszowy. 

Jak przekonuje, miastem, które uruchomiło ją twórczo była Łódź. Pojechała tam jako wolontariuszka festiwalu Łódź Czterech Kultur i pracowała przy spektaklu Michała Zadary “Hotel Savoy”. Gdy spektakl był już na ukończeniu, reżyser skierował do Agnieszki prośbę, która miała duży wpływ na jej późniejsze losy. 

Więcej o pracy i pasji Agnieszki Wąsikowskiej przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *