Krótkie i pełne wzajemnych negatywnych emocji było spotkanie, które dzisiaj, 7 lipca odbyło się w Szkole Podstawowej w Osmolinie. Wzięli w nim udział z jednej strony radni oraz sekretarz gminy Piotr Skonieczny, z drugiej – rodzice obecnych lub przyszłych uczniów SP w Osmolinie.

Celem spotkanie było przekonanie rodziców do tego, aby zapisali wszystkie swoje dzieci do Szkoły Podstawowej w Sannikach. Gdyby tak zdecydowali, gmina zorganizowałaby dla wszystkich uczniów klas I-III z terenu gminy nauczanie w budynku szkoły w Osmolinie, choć formalnie byliby oni uczniami SP Sanniki. Dzieci z klas IV-VII, a potem także z klas VIII, uczyłyby się w Sannikach.

Argumentacja samorządowców, że tak będzie racjonalnie, ponieważ w Osmolinie uczyłoby się 135 dzieci, a w Sannikach 227 (i nie będzie nauki na dwie zmiany), a jednocześnie będzie to sposób na utrzymanie szkoły w Osmolnie, nie przekonała rodziców. Chcieli wspólnego spotkania z rodzicami z Sannik, żeby poznać ich zdanie, albo nawet referendum, pytali, czy gmina im zagwarantuje, że szkoła w Osmolinie się utrzyma i przed ukończeniem klasy III ich dzieci nie trafią do Sannik, gdzie będą uczyć się na dwie zmiany.

Rodzice, których przyszło na spotkanie ponad 30 wyrazili jasno swoje stanowisko: na propozycję taką się nie zgadzają, chcą, żeby w Osmolinie została pełna szkoła, pod obecną nazwą. Po półgodzinnej wymianie zdań opuścili demonstracyjnie spotkanie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *