Dlaczego rodzice wolą organizować przyjęcie z okazji I Komunii Świętej swojego dziecka w lokalu a nie w domu? Z jak dużym wyprzedzeniem trzeba zarezerwować lokal? Jak dużo osób bierze udział w takich przyjęciach? Czym różnią się one od wesel? Czy na stole jest alkohol?

Marianna Sierota – właścicielka domów weselnych Eden i Wiedeń w Łowiczu. Fot. WW

Takie oto pytania zadaliśmy Mariannie Sierocie, właścicielce domów weselnych Eden i Wiedeń w Łowiczu, która była prekursorką takiej działalności na łowickim rynku.

Wywiad ten ukazał się w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina w cyklu rozmów przed 100-leciem odzyskania niepodległości. Zachęcamy do przeczytania.

6 komentarzy

  1. czytelniczka

    Cóż za idiotyczny nagłówek?????Pierwsza komunia i stulecie niepodległości,ale macie skojarzenia państwo redaktorzy.Cuchnie polityką.Tfu,tak skalac to piękne wydarzenie.Tfu.

  2. robiliśmy imprezę w Wiedniu i Edenie – SUPER! POLECAMY!

  3. Nie polecam.
    Na konkurencyjnym portalu też dziwnym trafem pisali ostatnio o edenie i Wiedniu, jakby lepszych sal w okolicy nie było 🙂

  4. Każdy leci i wynajmuje salę nawet na urodziny dla dzieciaka ale narzeka. Nikt działalności nie robi by do interesu dokładać tylko zarabiać. A gołodupcy niech se kiełbaskę za 3,5 zł/kg na grillu w ogródku udymią na podpałce z nafty w ramach komunii dziecka i pińcet plus na winko wydadzą…

  5. czym tu się chwalić ,jak trzeba zdzierać z ludzi żeby mieć kasę na pobudowanie trzeciego domu weselnego

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.