Cmentarz Emaus, położony przy ul. Tuszewskiej w Łowiczu, a należący do parafii Świętego Ducha nie ma utwardzonej ani jednej alejki. Czytelniczka, która ma na nim pochowanych swoich najbliższych, zwróciła się do nas z pytaniem, czy tak być musi.

Jedna z alejek na cmentarzu Emaus, gdzie kostkę na fragmentach położyli właściciele grobowców. Fot. Tomasz Bartos
Jedna z alejek na cmentarzu Emaus, gdzie kostkę na fragmentach położyli właściciele grobowców. Fot. Tomasz Bartos

Dla osób, które często odwiedzają groby, stan alejek jest poważnym problemem. Jest na nich ślisko, grzęźnie się w błocie. O to, czy parafia planuje utwardzić alejki cmentarza zapytaliśmy proboszcza ks. Władysława Moczarskiego.

Na czym polega problem – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina.

4 komentarze

  1. Panie Moczarski,za co pan bierze kase z tacy z koledy i wszelkich oplat.Zrob pan z tym porzadek bo jak nie to napisze do ojca dyrektora oligarchy z Torunia i pan wylecisz z tej cieplej posady!!!

  2. ludziom to już się przewraca. A może tak samochodem wjeżdżać i nie trzeba nawet wysiadać.

  3. Wlasciciel cmentarza powinien zainteresowac sie rozwalajacym sie plotem od ul Tuszewskiej. Grozi katastrofa. Biora tyle kasy a komus moze stac sie krzywda jak ten plot runie.

  4. Cmentarze muszą wrócić pod zarząd miasta żeby kler nas nie okradał nawet po śmierci.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.