Sołtys podgłowieńskiego Kadzielina Elżbieta Michalak skarży się na naprzykrzające się jej telefony z zaproszeniami na różnego rodzaju pokazy, spotkania i pseudowykłady, których wspólnym celem jest namówienie uczestników na horrendalnie drogie zakupy artykułów gospodarstwa domowego, sprzętu do rehabilitacji itp.

Rys. Jacek Rutkowski
Rys. Jacek Rutkowski

Już w styczniu pani Elżbieta odebrała kolejne zaproszenie na „wykład” na temat stanu jakości powietrza, jaki ma odbyć się w jednej z sal weselnych w Głownie. Nagrodą gwarantowana przez organizatora ma być na nim ponoć 10-calowy tablet…

Pani Elżbieta, która wraz z mężem uczestniczyła w kilku tego rodzaju pokazach, nie ma wątpliwości, że ich cel jest jeden – nakłonienie przynajmniej kilku osób ze średnio 20-30-osobowej grupy zaproszonych na podpisanie umowy zakupu prezentowanego asortymentu, którego ceny niejednego mogą zwalić z nóg np. kompletu garnków za 9.600 zł, blendera za 6.200 zł, czy materaca masującego za równie pokaźną kwotę.

Jak wygląda zapraszania na tego typu pokazy, czy warto w ogóle brać w nich udział i co zrobić, aby nie dać się oszukać – przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

23 komentarze

  1. Ja np.kupiłem garnki firmy Zepter, dałem dużo ,ale wcale nie narzekam,mam już przeszło 30 lat i nie leżą w szafce tylko użytkuję non-stop.Co jest dobre musi kosztować.Jak kogoś nie stać to niech nie kupuje,niech idzie do Biedronki i tam dokona wyboru

  2. *Ci naciągacze niestety są NIKIM.

  3. To jest smutne i zawsze będzie, nieważne czy nazwiecie ludzi debilami czy naiwniakami. Smutne jak człowiek próbuje naciągnąć człowieka, od zawsze liczy się tylko kasa, kasa i kasa. Każdy z nas poświęca swój czas na pracę za co dostaje pieniądze, a później po prostu nieświadomie wydają je na takie rzeczy. Inni chcą żerować na ludziach, którzy wierzą, że takie artykuły są lepsze, bo droższe.naciągacze niestety są NIKIM.

    • Nigdy nie zrozumiem tego świata, czemu króluje na nim takie cwaniactwo ;/ Tylko po to żeby budować wille i jeździć samochodami za horrendalne pieniądze. O ludziach nie świadczą posiadane luksusy tylko to jakimi są wobec drugiego człowieka. Ci

  4. Zarówno na wsi jak i w mieście są ludzie, którzy albo sa naiwni albo chcą zaiponować innym. Nie rozumiem uwag niektórych uczestników dyskusji jakoby ludzie ze wsi byli bardziej na to podatni, to nie średniowiecze. Jak czytam tego typu komenatrze to się zastanawiam co można w takim wypadku powiedzieć o ludziach z miasta…Pozdrawiam

  5. Dzwonią.. mówisz że dodzwonili się do RPA i minuta połączenia kosztuje ich 145,4 netto i masz spokój 😀

  6. Nie do końca się z tym zgadzam. Np dlatego, że tu są winne dwie strony. Po pierwsze naciągacz bez dwóch zdań nie powinno być takich sytuacji i oni powinni być ścigani i karani, po drugie osoba, która naciągnąć się dała, bo to ona jak nikt inny na świecie powinna dbać o swoje interesy i swoje bezpieczeństwo. Próbując ich “chronić” odbiera się im poniekąd ich własną wolność i wolną wolę.

    • Oczywiście, że trzeba uważać, aby w imię ochrony nie przeprowadzić czyjegoś ubezwłasnowolnienia. Niemniej jest jeszcze sporo do zrobienia pomiędzy tym ubezwłasnowolnieniem, a ochroną. Np. nie powinniśmy wspierać działalności firm, które naciąganiem się zajmują. Wracam do mojego pierwszego wpisu w tym wątku – całostronicowa reklama w NŁ plastrów cudownie przywracających “100% sprawności słuchowej” – jest takim naciąganiem. I niestety NŁ wsparł tutaj naciągactwo, a ja kupując tygodnik zrobiłem to pośrednio także. Jak widać nie jest łatwo tego nie robić.

  7. To prawda, że i tysiące artykułów nie pomogą na to, żeby ktoś się dał oszukać. I faktycznie o metodzie na wnuczka mówi się nawet dłużej niż od kilku lat. Mam jednak zupełnie inne zdanie na temat tych “głupich i naiwnych”. Nawet ci najbardziej łatwowierni nie zasługują na to by za to płacić i być karanym. Miarą naszego społeczeństwa jest to na ile umiemy ich chronić przed takim wykorzystaniem. W innym razie dojdziemy do wniosku, że najbardziej sprytni i wyrachowani mają rację, że strzygą baranów, a ci są sobie winni. Każdy może kiedyś spotkać sprytniejszego od siebie.

  8. a Pani Ela po co dawała swój nr telefonu naciągaczom ?
    za drobny gratis ?

  9. Szanowna Redakcjo, jak się ma powyższy artykuł na pierwszej stronie Waszego tygodnika (i tu powyżej w wersji internetowej), do tego co znajduje się na stronie ostatniej? Tutaj ostrzegacie przed różnymi naciągaczami, a jednocześnie publikujecie całostronicowe reklamy plastrów cudownie przywracających “100% sprawności słuchowej”, czy też wkładek do butów, które w 97,8% przywracają sprawność ruchową stawów i uśmierzają ból. Ja rozumiem, że kwestie finansowe dla przetrwania gazety są ważne, ale sami sobie przeczycie tym dualizmem.

    • Kasssa

    • KPW czyżbyś była tą, co takie gary albo gryzącą pościel kupiła? 😉

      • Intuicja niezbyt dobrze Ci służy, gdyż jestem tym, a nie tą :-). Poza tym jestem dość mocno asertywny i nie daję się wkręcać w takie biznesy, ale słyszę czasem o osobach (w tym i w najbliższej okolicy), które niestety kupują takie atrakcje. Faktycznie na ogół to ludzie starsi, którzy są bardziej dobroduszni/łatwowierni i których społeczeństwo/rodzina powinni chronić przed takimi oszustami.

      • Młodzi debile też kupują, a ci ze wsi w szczególności.

      • ‘Młodzi debile też kupują, a ci ze wsi w szczególności.”
        Ja tam akurat słyszałem o starszych kupujących. Niemniej jestem przeciw obrażaniu oszukanych/wpuszczonych w kanał, w jakim wieku by nie byli i niezależnie jakie faktyczne przyczyny by nimi nie kierowały. Nawet życiowa naiwność tego nie usprawiedliwia.

      • Na ludzką głupotę i naiwność tysiące takich artykułów nie pomogą, taka jest prawda. Od kilku lat trąbią o różnych metodach naciągania np metoda na wnuczka itp i nadal debile dają się naciągać. Jak ktoś głupi i naiwny to za to płaci i nie tylko teraz ale i dawniej. Wspomnieć tu można cyganichy co chodziły po domach, były wpuszczane, a później płacz bo okradli. To nie jest obrażanie, tylko nazwanie rzeczy po imieniu. Później przez takich naiwniaków policja traci czas, zamiast zająć się prawdziwie trudnymi sprawami. Poza tym co do starszych ludzi, Rydzykowi też wysyłają…

      • To prawda, że i tysiące artykułów nie pomogą na to, żeby ktoś się dał oszukać. I faktycznie o metodzie na wnuczka mówi się nawet dłużej niż od kilku lat. Mam jednak zupełnie inne zdanie na temat tych “głupich i naiwnych”. Nawet ci najbardziej łatwowierni nie zasługują na to by za to płacić i być karanym. Miarą naszego społeczeństwa jest to na ile umiemy ich chronić przed takim wykorzystaniem. W innym razie dojdziemy do wniosku, że najbardziej sprytni i wyrachowani mają rację, że strzygą baranów, a ci są sobie winni. Każdy może kiedyś spotkać sprytniejszego od siebie.

  10. Naszej najlepsze żniwa mają bo jak Halina z sołtysową kupiły to i Marzena musi zeby gorsza nie byla

  11. A później idiotki kupują pościel za 3000 zł albo garnki, wszystko warte jakieś pięć stów…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.