Czytelnicy zgłaszali nam dzisiaj problemy z dodzwonieniem się na pogotowie energetyczne. Niektóre osoby bezskutecznie próbowały dzwonić tam od czwartku 21 czerwca od godz. 19 do piątkowego rana lub nawet południa. Problemów z dodzwonieniem się już nie powinno być, choć niektórzy odbiorcy są jeszcze bez prądu – dowiedzieliśmy się w PGE. 

Na terenie działania PGE Łódź Teren S.A. na godz. 16. bez prądu pozostawało około 300 odbiorców – większość nie ma napięcia, ale są też przypadki braku jednej fazy. Jak nam powiedziała Bożena Matuszczak-Królak, specjalista do spraw komunikacji, wczoraj o godz. 19 awarie spowodowane burzą spowodowały brak prądu u około 25 tys. odbiorów na tym terenie. 

Numer zgłoszeniowy, pod który zgłasza się awarie jest ogólnopolski i ponieważ około 200 tys. osób po burzy nie miało prądu, a najwięcej w Warszawie i okolicach, stąd wystąpiły problemy z dodzwonieniem się, pomimo, że ustawiono kolejność zgłoszeń. – Jesteśmy w stanie podwyższonej gotowości. Są miejsca, gdzie musimy reagować szybciej, bo nie jesteśmy w stanie wszędzie na raz dotrzeć. Prosimy jeszcze o chwilę cierpliwości – powiedziała nam rzecznik PGE Łódź Teren.  

2 komentarze

  1. Sobota 38 godzin od burzy nadal Bełchów bez jednej fazy . (Jak zawsze na szarym końcu)?

    • Ania Prawdziwy Kibic

      Pokażcie się do kandydatów na stanowiska wójta i radnych. Niech się wykażą umiejętnościami a nie tylko pokazywanie się na festynach. Kto pomoże a kto oleje mieszkańców Belchowa? No kto? Może starosta ruszy się?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.