Podziwiam tak finalistów, jak i laureatów konkursów przedmiotowych dla gimnazjów, które to konkursy organizowane są przez kuratorium oświaty. Nie dość, że w rywalizacyjne szranki stają ludzie młodzi, kilkunastoletni, a przecież wiek taki nie sprzyja ślęczeniu nad książkami i uzupełnianiu materiału daleko wykraczającego poza ramy szkolnego programu, to jeszcze osoby te nie są typowymi, jak to się pogardliwie w gwarze szkolnej mówi „kujonami” – mają czas tak na naukę, jak i realizację swoich pasji, czy będzie to muzyka, jazda konna, tenis, pływanie, podróże, czy wreszcie czytanie książek. Najważniejsze jednak, że jak nam powiedziała jedna z nauczycielek, są to uczniowie myślący, a przedmiot w ramach którego startowali jest kolejną ich pasją.
W tym roku laureatów z naszego powiatu mamy pięcioro. Pięć osób, które w swój sukces włożyły ogrom pracy, wysiłku i stresu. Jak słyszymy w jednej ze szkół: uczeń tego nie powie, ale etap wojewódzki przeżył naprawdę ciężko. Ciężko pracowali konkursowi zawodnicy, ale również ich nauczyciele: pozalekcyjne zajęcia, wspólne rozwiązywanie testów, zaopatrywanie ucznia
w potrzebną literaturę, ciągłe konsultacje.
Kiedy coś się nie uda, wtedy winny jest nauczyciel, ale jeśli zdarzy się sukces, wszyscy mają tendencję mówienia, iż to sukces ucznia. Trzeba także docenić opiekuna – słyszymy w innej ze szkół.
Jak już pisaliśmy, palmę pierwszeństwa jeśli chodzi o sukces w konkursach przedmiotowych dzierży niezmiennie Ludwika Frątczak – uczennica gimnazjum pijarskiego, która jest najlepszą polonistką w województwie. Wśród laureatów zdobyła najwięcej punktów, a jej sylwetka prezentowana była na łamach NŁ jakiś czas temu. Podwójnym laureatem jest natomiast uczeń trzeciej klasy Gimnazjum w Kompinie Maciej Tomczak, który jest laureatem etapów wojewódzkich z matematyki i fizyki. Jak sam przyznaje, te właśnie przedmioty są jego konikiem, posiada umysł typowo ścisły i język polski – chociaż nie ma z nim najmniejszego problemu, aż tak go nie pociąga. W konkursowych bojach jest zaprawiony. Co prawda w minionym roku nie dostał się z matematyki do etapu wojewódzkiego, ale za to, będąc w pierwszej klasie gimnazjum wygrał inny konkurs – Kangura matematycznego i w nagrodę pojechał na wycieczkę do Grecji. Jak przyznaje tamten sukces był motywacją i zachętą do brania udziału w kolejnych konkursach. Współautorką tych sukcesów jest od początku nauczycielka matematyki Anna Bolimowska, która również teraz przygotowywała ucznia do konkursu. Do zmagań z fizyki Maciek przygotowywał się z kolei pod okiem innej nauczycielki z kompińskiego gimnazjum, Marii Chojnackiej.
Na pytanie o inne zainteresowania Maciek bez zastanowienia odpowiada, iż fascynują go komputery. Ciągle modernizuje swój sprzęt informatyczny, całe kieszonkowe wydaje właśnie na komputery. Ponadto dobrze gra w szachy – pierwsze kroki w tej trudnej materii stawiał w Szkole Podstawowej w Nieborowie, gdzie uczęszczał na kółko szachowe i gdzie po raz pierwszy dostrzeżono jego matematyczny talent. Ostatnio Maciek został natomiast harcerzem w powstającej w kompińskim gimnazjum drużynie.
Zapisałem się z ciekawości, aby poznać nowych ludzi, zobaczyć jak to jest być harcerzem – mówi. Po ukończeniu gimnazjum Maciek wybiera się do Chełmońskiego, a jeśli chodzi o drogę na przyszłość, z odpowiedzią długo się nie zastanawia – chcę być informatykiem.
Laureatką konkursu matematycznego jest także Rozalia Dąbrowska – uczennica łowickiego Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi. Do konkursu przystąpiła już w roku ubiegłym, jednak nie wyszła poza etap szkolny. Jak mówi, była w drugiej klasie, części materiału jeszcze nie znała. Teraz było inaczej: wraz z Maćkiem są jedynymi laureatami konkursu matematycznego z terenu naszego powiatu. Nie od początku matematyka była „jej” przedmiotem. – Kiedyś wydawało mi się, że jestem bardziej humanistką – opowiada. – Jednak z czasem umysł ścisły zaczął dominować. Zresztą, jak przyznaje Rozalia, skoro obydwoje rodzice ukończyli politechnikę, nic dziwnego, że taki, a nie inny umysł odziedziczyła.
Do konkursowej rywalizacji dziewczynę zachęciła nauczycielka Jadwiga Kacperska. – Jej wkładu w sukces nie da się przecenić – mówi Rozalia. – Pani bardzo mi pomogła: mobilizowała, zachęcała, dodawała wiary. Tak jak i w innych przypadkach odbywały się pozalekcyjne spotkania, dodatkowe zajęcia, rozwiązywanie testów, zadań sięgających programem nawet do trzeciej klasy liceum.
Rozalia to osoba o niespożytej energii. – Nie lubię siedzieć w jednym miejscu, cały czas muszę być w ruchu, spotykam się z przyjaciółmi, wychodzę z psem. Aktualnie jej wielką miłością jest dziewięciomiesięczna suczka rasy Yorkshire Terrier. Ponadto Rozalia ma tysiąc innych zainteresowań: jeździ konno, gra w tenisa, uczęszcza na kurs tańca, gra na pianinie i ma jeszcze czas na czytanie książek. Najprawdopodobniej w przyszłości spośród szkół wybierze liceum przy  „Medyku”, a co do studiów: – W dzieciństwie chciałam być wszystkim: aktorką, lekarzem, kosmetyczką – w zależności od filmu jaki właśnie obejrzałam. Teraz chyba posłucham rodziców i będę studiować finanse i bankowość na SGH – mówi.
Laureatką konkursu wiedzy o sztuce pochwalić się może łowickie Gimnazjum nr 1 Zosia Biernacka ze sztuką miała do czynienia od najmłodszych lat, nic więc dziwnego, iż udało jej się zostać laureatką takiego, a nie innego konkursu. Nie przez przypadek do etapu ustnego przygotowała temat: „Dziecko w malarstwie Witolda Wojtkiewicza”. Ten młodopolski malarz jest jej ulubionym artystą. W przygotowywaniach pomocą służył jej tata – artysta malarz Andrzej Biernacki, w szkole pracowała z nauczycielką, swoją ciocią Grażyną Biernacką. Wiele z konkursowych pytań dotyczyło konkretnych dzieł sztuki: należało np. podać tytuł prezentowanego dzieła, autora, powiedzieć co jest na tym obrazie, czy jest to dzieło statyczne czy dynamiczne. Podczas konkursu uczestnikom prezentowano slajdy, w trakcie przygotowań Zosia bazowała na książkowych reprodukcjach, pożyczała podręczniki od starszych koleżanek, dużo czytała. Jak sama przyznaje, od architektury zdecydowanie woli malarstwo. – W tej pierwszej jest zbyt dużo trudnych terminów, które trzeba było opanować – mówi.
Na co dzień Zosia dużo czyta. Nie ominął jej fenomen Harry’ego Pottera, zaczytuje się też w kryminalnych powieściach Agaty Christie. – Ostatnio zafascynował mnie „Mały książę”, którą to książkę opracowywaliśmy w szkole – dodaje. Gra też w tenisa, a jeśli znalazłaby więcej czasu, chciałaby wrócić do rysowania i malowania, czym zajmowała się w młodszym wieku.
Zosia Biernacka jest dopiero w drugiej klasie gimnazjum, tak więc ma szansę na ponowne starty w konkursach przedmiotowych. – Przede wszystkim chciałabym powtórzyć tegoroczny sukces – mówi uczennica – ale mam zamiar spróbować swoich sił także w konkursie biologicznym. Po ukończeniu gimnazjum jej szkołą średnią będzie najprawdopodobniej „Chełmoński”, a w przyszłości chciałaby studiować medycynę, dziennikarstwo lub historię sztuki. – Może spróbuję to połączyć i zostanę krytykiem sztuki – dodaje na koniec.
Laureatką może poszczycić się także Gimnazjum w Bielawach. Anna Grzegory – laureatka konkursu przedmiotowego z geografii, przygotowywała się pod okiem nauczycielki Urszuli Szczygielskiej. Największą pasją uczennicy jest historia, jednak to właśnie z  geografii postanowiła startować w tegorocznych konkursach. Jak mówi, przedmiotem tym interesuje się od czasów szkoły podstawowej, kiedy to po raz pierwszy zetknęła się z serią książek o wyprawach Tomka Wilmowskiego. Wizja odległych miejsc wyczarowana przez pisarski talent Alfreda Szklarskiego najbardziej chyba wpłynęła na przyszłe zainteresowania Ani. – Staram się jak najwięcej podróżować – opowiada. – W minione wakacje zwiedziłam całą Polskę oprócz Bieszczad. Teraz chciałabym wyjechać za granicę: może będzie to Francja, Dania, Szwecja, bądź Niemcy, wszystko zależy od bezpieczeństwa w tamtych krajach – dodaje mając na myśli groźbę ataków terrorystycznych. Oprócz Szklarskiego w orbicie zainteresowań uczennicy znajdują się także tak powieści fantastyczne jak i poezja.
Czytam bardzo dużo, praktycznie wszystko, co wpadnie mi w ręce. Jeśli coś mi się podoba, nie patrzę kto jest autorem, czy jest to postać znana… Mimo tej deklaracji Ania przyznaje jednak, iż najbliżej jest jej do klasyki poezji – twórczości Słowackiego i Mickiewicza. Zresztą w toku rozmowy ujawnia, iż sama też pisze wiersze.
Ostatnio zainteresowałam się jazdą konną, ponadto jeżdżę na rolkach, chodzę na basen – opowiada Ania. Co do przyszłości na razie nie planuje. Jest w drugiej klasie gimnazjum i jej najbliższym celem jest zdać z jak najlepszymi wynikami do następnej klasy.
Oprócz wymienionych laureatów w wielu gimnazjach z terenu powiatu łowickiego znajdują się osoby, którym niejednokrotnie zabrakło kilku zaledwie punktów, aby zostać laureatami. Zresztą w porównaniu z rokiem ubiegłym komisje konkursowe zaostrzyły nieco kryteria: w minionym roku laureatem zostawał ten, kto zdobył 85% wszystkich możliwych do uzyskania punktów, obecnie barierą było 90%. Do etapów wojewódzkich doszli także: Julia Rogowska – Tylman i Paulina Szczęsna – obydwie z łowickiego Gimnazjum nr 1 oraz Ewelina Śnieguła i Agnieszka Kazimierska z gimnazjum w Popowie startowały w konkursie z wiedzy o sztuce; Katarzyna Dudzińska z gimnazjum w Kompinie i Ewa Mucha z łowickiego Gimnazjum
nr 2 w konkursie z fizyki; Marcin Zientara z Gimnazjum nr 3 w Łowiczu w konkursie z geografii; Łukasz Łebski z gimnazjum pijarskiego i Marcin Zientara z Gimnazjum nr 3 w konkursie z historii, Magdalena Szkup z gimnazjum w Popowie w konkursie z chemii. Ponadto do etapu wojewódzkiego konkursu z informatyki zakwalifikował się także Łukasz Kuś z gimnazjum pijarskiego, jednak wyników tegoż konkursu jeszcze nie podano.

(Wojciech Czubatka)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *