Na sesji Rady Miejskiej w Głownie 5 grudnia burmistrz Grzegorz Janeczek powiedział, że jest zmuszony do unieważnienia przetargu na zakup autobusów elektrycznych.

Ostateczny termin na zakończenie przetargu, w którym otwarcie ofert nastąpiło już 9 października, upływa 7 grudnia. Przypominamy, że miasto zamierzało dokonać zakupu dwóch autobusów o napędzie elektrycznym wraz z dedykowanym systemem ładowania, przeznaczając w budżecie na ten cel 3.739.687 zł. Inwestycja miała być dotowana środkami unijnymi w kwocie około 2,7 mln. zł. W pierwszym przetargu nie złożono żadnej oferty, w drugim wpłynęła jedna, opiewająca na 4.733.040 zł. Złożyła ją firma Ursus Bus S.A. z Lublina. Zaoferowano wiec realizację zamówienia za prawie milion zł więcej, niż może wydać miasto. Przetarg, jak wyjaśnił Grzegorz Janeczek na sesji, można by zakończyć pozytywnie tylko w sytuacji, gdyby budżet samorządu gwarantował pełne środki na wykonanie tego zadania, a w chwili obecnej nie jest to możliwe, bo po prostu nie ma z czego.

– Pieniądze, które mogłyby być zużyte, że tak powiem w przeciągu ostatniego pół roku się rozeszły – mówił na sesji. Takimi środkami, jakimi w ostatnich miesiącach minionej kadencji dysponowała rada, były pieniądze odzyskane za zaległości szpitalne na fali przemian własnościowych w placówce i to “rozejście się” tychże miał na myśli burmistrz.
– Nawet teoretycznie nie ma teraz możliwości podjęcia innej decyzji niż unieważnienie tego przetargu i odstąpienie od tego projektu – usłyszeli radni na wczorajszej sesji.

Równocześnie zapowiedział podjęcie starań o zapewnienie komunikacji miejskiej w Głownie nowych pojazdów o napędzie tradycyjnym poprzez np. leasing lub inną formę ich nabycia.

O historii całego tego pomysłu, a także o tym, czy rzeczywiście nie było innego wyjścia – napiszemy w Wieściach za tydzień.

Autobus elektryczny na ul. Łowickiej w Głownie. Fot. E. Woldan-Romanowicz
Testowo autobus elektryczny z Kutna jeździł po Głownie w 2017 r. Fot. E. Woldan-Romanowicz

17 komentarzy

  1. Ten biały bus nie nadaje sie aby woziłludzi w komunikacji mieiskiei.Jest za niski .Ludzie mają problem z wsiadaniem do niego.W śrotku trzeba poruszać niemal się na kucki.

  2. Jak się sprzedaje kościołowi miejskie nieruchomości za 1% ich wartości to później nie ma pieniędzy na autobusy. Bo się rozeszły, hahahahahaha

  3. Gal anonim

    Pieniądze się rozeszły … No może niech się wypowie Pan Baleja na co się rozeszły ?? Bo podobno za jego rządów cuda się w Urzędzie działy. Skoro i tak jest radnym to niech się teraz tłumaczy !

    • Podobno Kopernik była kobietą! Zadaj najpierw pytanie radnemu i dopiero trolluj.

    • haha Baleja byl tak dlugo ze… Cuda to sie dzialy za Janeczka, i mordor w Urzedzie. Niezle galu poslancu Janeczka probujesz, ale probuj dalej.

  4. A tak z ciekawości, czy ktoś jeździ tymi busami i wie ile jest średnio w nim pasażerów? W przetargu planowano zakup autobusów na 64 miejsca (siedzące+stojące). To chyba dość sporo jak na obecne potrzeby, a raczej wątpliwe, aby za kilka lat wszyscy masowo przesiedli się w Głownie na transport zbiorowy.

    • Zainteresowany

      KPW – głowieńską komunikacją miejską jeżdżą głównie seniorzy i młodzież szkolna. Z moich obserwacji obecny autobus jest całkowicie pełen w godzinach porannych (uczniowie dojeżdżają do szkół) nawet z zajętymi miejscami stojącymi. W ciągu dnia pasażerów jest mniej.
      Pozdrawiam.

  5. Autobusy el. są ponad 2 razy droższe niż tradycyjne (diesel) spełniające normę Euro 6 (o porównywalnych parametrach użytkowych). Głowno ma poniżej 50 tys. mieszkańców więc żadne przepisy nie obligują rady do tej inwestycji. Byłoby to wydanie dużej kasy bez sensu. A myślenie, że to dotacja nie świadczy o gospodarności.
    Co ciekawe na profilu branżowym (link poniżej) piszą, że spodziewano się iż kasa jest za mała, a czas za krótki na realizację. Widać z elektryfikacją transportu nie pójdzie tak szybko
    http://infobus.pl/glowno-z-oferta-od-ursusa-elektrobusy-ponad-budzetem_more_108993.html

  6. Co to znaczy “pieniądze się rozeszły”?

    Miasto odzyskało zaległości szpitalne, i co się z nimi stało?

    • Tu chyba obecny burmistrz “strzelił” aluzję pod kątem burmistrza przejściowego. 😉 Ale pytanie faktycznie ciekawe, skoro planowano inwestycję to dlaczego pieniądze wydano już na coś innego przed rozstrzygnięciem przetargu?

  7. Czy to tradycyjny silnik czy elektryczny nie ma znaczenia. Obydwa są toksyczne dla środowiska naturalnego a zapewne zakup i utrzymanie elektrycznego jest wyższy ze względu na pobieranie energii. Komunikacja musi być zapewniona również ze względu na osoby starsze jak i na szybkie przemieszczanie się lub utrudnione warunki.

    • Szkodliwość dla środowiska pojazdu elektrycznego, szczególnie biorąc pod uwagę perspektywę długoletniej eksploatacji, jest jednak mniejsza, niż spalinowego.

      Cena owszem jest 2 razy wyższa, ale jeśli miasto miało zapłacić mniej, niż połowę tej kwoty, to inwestycja się opłacała.

      W obecnej sytuacji najważniejsze, by jak najszybciej kupić jakiekolwiek autobusy, bo teraz MZK po prostu nie ma czym jeździć i bardzo często na linii miejskiej widuje się Forda Transita z miejscem tylko dla 10 pasażerów, skrajnie nieprzyjaznego dla osób starszych mających problemy z poruszaniem się.

  8. Jeśli testowy autobus mógł się obejść w Głownie bez systemu ładowania, to po co wydawać pieniądze na ten system i tylko dla dwóch autobusów. Zamiast tego zaplanować inną inwestycję w postaci stacji ładowania nie tylko dla autobusów, które można zakupić pózniej. Ale jeśli zaległości szpitalne mają większe znaczenie to nie ma sensu o tym pisać.

  9. Głowno rezygnuje także z zabezpieczeniem kąpieliska w zalewie przed sinicami. Buduje się tam jeden z większych w Polsce wakeboardów, które zapewne w lipcu i w sierpniu zamknie sanepid ze względu na tokszyby i zakwity sinicowe niebezpieczne dla ludzi. Nowa władza nowe porządki…

  10. Lepiej późno niż później, Głowno to nie Kleszczów.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.