10-letni Hubert Krakowiak z Głowna będzie jednym z beneficjentów organizowanego od kilku lat w Aleksandrowie Łódzkim przez posłankę Agnieszkę Hanajczyk charytatywnego Balu Czerwonej Róży. Chłopiec, którego wspiera w tym rodzina, walczy dzielnie z wieloma schorzeniami.

Hubert Krakowiak dzielnie stawia czoła swoim problemom. Fot. archiwum rodzinne

Bal Czerwonej Róży w tym roku odbędzie się 22 kwietnia już po raz dziewiąty. W czasie organizowanych przez posłankę Platformy Obywatelskiej balów, na których licznie pojawiają się ludzie ze świata polityki, biznesu, sportu i nie tylko, prowadzone są licytacje ciekawych i wartościowych gadżetów. Zebrane w ten sposób pieniądze trafiają do kilku beneficjentów. Każdego roku są to inne osoby, zazwyczaj chore dzieci, a czasem też całe grupy.

Huberta życie nie rozpieszczało od samego początku. Chłopiec urodził się z obustronną wadą stóp, polegającą na zmniejszeniu się liczby palców do czterech. Przez lata wydawało się, że to ona jest jego głównym zdrowotnym problemem. Niestety, okazało się, że wcale tak nie jest. W 2015 roku chłopiec zachorował na zapalenie płuc. W szpitalu w Łagiewnikach wykryto u niego uszkodzenie komórki wątrobowej, astmę oskrzelową atopową, nieżyt nosa oraz hiperinsulinemię. Ta ostatnia choroba polega na tym, że o ile w przypadku zdrowej osoby, poziom cukru we krwi podnosi się po posiłku, u Huberta jest odwrotnie – cukier spada. To powoduje, że wątroba nie pracuje tak, jak powinna.
W szpitalu im. Biegańskiego w Łodzi Hubertowi pobrano wycinek wątroby. Gdy rodzina usłyszała diagnozę, nie mogła uwierzyć. – Powiedzieli nam, że jak Hubert dożyje piętnastych urodzin, to mamy składać ręce do Boga – wspomina mama chłopca, Elżbieta.

Po wyjściu z pierwszego szoku rodzina postanowiła działać. Jak ta walka wygląda na co dzień – przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *