Od 1 czerwca br. osoby świadczące usługi z zakresu fizjoterapii nie mogą tego robić, jeśli ich nazwiska nie figurują w Krajowym Rejestrze Fizjoterapeutów. Jest on jawny i ogólnie dostępny na stornie internetowej Krajowej Izby Fizjoterapeutów.

Czy to jednak pozwoliło na oczyszczenie środowiska fizjoterapeutów z osób niewykwalifikowanych?

Zaostrzenie regulacji w tym zakresie skutkuje tym, że wykonywanie zawodu fizjoterapeuty i posługiwanie się tytułem fizjoterapeuty bez uprawnień podlega karze grzywny lub nawet ograniczenia wolności.

Tymczasem, jeden z łowickich fizjoterapeutów, powiedział nam, że – w samym Łowiczu i okolicach – nawet połowa osób wykonujących tę profesję (zaznacza, że stosunki te mogą się zmieniać) nie figuruje w rejestrze, podczas gdy na banerach reklamowych i w internecie reklamują się szumnie hasłami „rehabilitacja” i „fizjoterapia”.

O tym, co o zaostrzonych przepisach sądzą osoby ze „środowiska”, czy idąc do fizjoterapeuty mamy pewność, że on faktycznie nim jest oraz jak to sprawdzić w internetowym rejestrze KIF – piszemy w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina, który już jest do kupienia.

2 komentarze

  1. ,,Jeden z Łowickich terapeutów”hmm.Panie Tomku z zazdrości …tyle jadu?

  2. Sami promowaliście za kasę jakiś znachorów z Filipin, więc lektura w sam raz dla redakcji. Wiadomo, że pieniądze nie śmierdzą, ale żeby reklamy oszustów drukować w gazecie?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.