W oporowskiej oświacie znów zamieszanie. Część radnych oraz wójt Robert Pawlikowski nie mogą się pogodzić, że rodzice ze Szczytu nie posłali swoich dzieci do szkoły w Oporowie, a przenieśli je do Krzyżanowa. Zarzucają rodzicom, że nie działają dla dobra dziecka, działają na szkodę szkoły i gminy, pozbawiając ją ok. 100.000 złotych subwencji oświatowej. Rodzice są zaskoczeni i oburzeni taką interpretacją.

Tylko radni Daniel Szwejda i Józef Kuras (w środku) w lutym 2017 r. nie poparli uchwały o likwidacji Gimnazjum w Szczycie z końcem sierpnia 2017. Fot. Dorota Grąbczewska

Dyskusję na temat oświaty w Oporowie rozpoczął podczas sesji 6 września radny Włodzimierz Kiełbasa. Prosił przewodniczącego rady Marcina Kraśkiewicza, by zwołać posiedzenie komisji i wyjaśnić wszystkie sprawy dotyczące oświaty. Dopytywał też wójta o imienne listy dzieci, które przeszły do Krzyżanowa. – Rodzice mówili, że kierują się dobrem dziecka, a wożą teraz dzieci kilkanaście kilometrów do Krzyżanowa, podczas gdy do Oporowa mieli tylko 6 km – podkreślał radny Kiełbasa.

Marcin Kraśkiewicz, przewodniczący rady przyznał, że popiera wniosek radnego, by zwołać specjalną komisję poświęconą sprawom oświaty w gminie Oporów.

Datę tej debaty ustalono na poniedziałek 18 września. Czy usatysfakcjonuje ona wszystkich uczestników powstałego konfliktu?

Więcej o tym, do jakiego stopnia on się rozrósł przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *