Strykowscy radni przez ostatnie dni bili na alarm w sprawie zimowego odśnieżania dróg. Od ubiegłego tygodnia, kiedy to w naszym rejonie wystąpiły większe opady, nie było obrad komisji Rady Miejskiej, na których samorządowcy nie zwracaliby się do władz gminy o zobligowanie odpowiednich służb do skuteczniejszego działania. Samorządowcy pytali dlaczego efekty ich prac są słabo widoczne, skoro mróz i śnieg przyszły stosunkowo późno, więc na brak pieniędzy nie można przecież narzekać. 

Szeroko zakrojona akcja piaskowania chodników na ul. Kościuszki w Strykowie.
Szeroko zakrojona akcja piaskowania chodników na ul. Kościuszki w Strykowie.

– Teoretycznie naszą gminę stać na dużo, a mam wrażenie, że na odśnieżaniu oszczędzamy – mówił na ostatnim posiedzeniu komisji rolnictwa i infrastruktury radny Łukasz Orłowski. Miejski radny miał zastrzeżenia do stanu chodników. Na drogi bez chodników 13 stycznia zwracał z kolei uwagę Damian Drzewiecki prowadzący obrady komisji rewizyjnej. – Na wsiach bez chodników jest bardzo ślisko i niebezpiecznie, a jest dopiero początek większych opadów, więc nie możemy powiedzieć, że nie mamy za co – zauważył radny z Bratoszewic.

O lepsze odśnieżanie dróg, którymi jeżdżą autobusy szkolne upominał się na tej samej komisji radny Marek Gierat. O tym, że droga powiatowa z Woli Błędowej w kierunku Koźla jest nieodśnieżona, mówił 15 stycznia podczas komisji infrastruktury radny Jarosław Włodarczyk. W niektórych przypadkach kłopot sprawiał identyfikacja tego, kto jest odpowiedzialny za odśnieżanie poszczególnych odcinków dróg. Radna Skwarko dociekała pod koniec ubiegłego tygodnia, w czyjej gestii leży na przykład ośnieżanie wiaduktu w Swędowie.

Więcej o tym, do kogo podobne problemy powinny być zgłaszane przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.