Znany kompozytor Krzesimir Dębski pochodzi z Wołynia. Sprawie zbrodni, popełnionej tam przed 75 laty poświecił książkę pt. „Nic nie jest w porządku”.

Krzesimir Dębski. Fot. Kamil Tysa

W najnowszym numerze Nowego Łowiczanina, w cyklu wywiadów przed 100-leciem odzyskania niepodległości, publikujemy wywiad z kompozytorem. Opowiada w nim o tym, jakie piętno odcisnęła rzeź wołyńska na jego rodzinie i na nim samym (urodził się 10 lat po tych wydarzeniach), jak dowiedział się, kto zamordował jego dziadków. A także – jak żyła jego rodzina żyła w różnych miastach Polski, będąc traktowana jako ukraińska.

Warte uwagi jest również to, co kompozytor mówi o patriotyzmie, jak potępia nacjonalizm i wyjaśnia, dlaczego nie powinniśmy mieć uprzedzeń ani do Ukraińców, ani do innych nacji.

Wypowiada się też na temat filmu „Wołyń” i to nie tylko od strony muzycznej. Warto ten wywiad przeczytać.

2 komentarze

  1. Boze,chron Polske przed czerwono-czarna zaraza spod znaku OUN-UPA czczonej na Ukrainie,dzieki ktorej min.Poroszenko i jego srodowisko oligarchow doszlo do wladzy!Aby wiecej nie doszlo do takiej zbrodni jak na Wolyniu!!!

  2. Jestem kierowca,czesto bywam w miastach wschodniej Polski.Tam juz dziala 5kolumna!Ukrainskie scierwa-pobratymcy Bandery,Szuchewycza,Melnika i innych bandytow jawnie,za przyzwoleniem Polakow organizuja wiece na czesc ww mordercow dzieci,starcow i kobiet.Poroszenko dal tego przyklad!Polacy,obudzcie sie!Aby nie bylo za pozno jak w 1939r!!!Ukraincy sa gorsi niz Niemcy czy Rosjanie bo oni sie nie pastwili nad Polakami jak Ukraincy!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.