Są nareszcie 3. punkty dla Pelikana-2004 Łowicz. W sobotę, 6 października 2018 roku, zespół trenera Pawła Kutkowskiego pokonał w meczu 9. kolejki II ligi wojewódzkiej trampkarzy C1 RKS Mazovia Rawa Mazowiecka 2:1 (1:0).

Fot.: Paweł A. Doliński.

Długo trwało, zanim biało-zielonym udało się odczarować na pozytywny wynik swojej pracy na boisku. Przez pięć kolejek zdobyli tylko jeden punkt, a gra w ich wykonaniu nie wyglądała wcale najgorzej. Tym razem łowiczanie pokonali Mazovię na swoim boisku i dopisali do swojej puli trzy punkty za zwycięstwo.

Gra podobnie, jak w poprzednich meczach, nie była równa przez całe 70 minut. Zdecydowanie lepiej wyglądała pierwsza połowa, nad którą łowiczanie mieli kontrolę, mimo, że zdobyli tylko jedną bramkę i to nie z akcji, a z rzutu karnego. Wykonawcą strzału był Kacper Styszko w 29. minucie meczu.

Po przerwie pojawiło się sporo błędów i niedokładnych podań, które zmniejszały szanse zespołu na zdobycie kolejnej bramki. A była bardzo potrzebna do zwycięstwa, gdyż w 45. minucie przeciwnik doprowadził do remisu. Jednak biało-zielonym udało się wyjść na prowadzenie po bardzo ładnej akcji w 63. minucie gry. Skuteczny strzał na wagę zwycięstwa oddał Antoni Knera.

– Cieszy wreszcie zwycięstwo, chociaż to nie ono jest najważniejsze w piłce młodzieżowej, ale może pozwoli to chłopcom bardziej w siebie uwierzyć, bo po pięciu meczach tylko z jednym punktem wreszcie wygraliśmy. To jest pozytywna wiadomość. Nie wszystko jednak w tym meczu było dobrze. Pochwalić mogę zespół za pierwszą połowę, która dobrze wyglądała. Mieliśmy mecz pod kontrolą, dobrze realizowaliśmy założenia taktyczne w postaci wysokiego pressingu i szybkiego odbioru przeciwnikowi piłki. Brakowało jedynie nieco dokładności po odbiorze i wykończenia akcji, gdzie było sporo dogodnych sytuacji. To co nie jest pozytywne, to na pewno druga połowa. Mój zespół nie potrafi zagrać  równo dwóch połówek meczu. Dzisiaj  był tego kolejny przykład. Popełnialiśmy dużo błędów, było dużo niedokładności. Na szczęście potrafiliśmy strzelić bramkę pod koniec tej połowy. Po niezłej akcji, chyba nawet najładniejszej akcji drugiej połowy, strzelamy bramkę i wygrywamy ten mecz. Muszę jednak popracować z moim zespołem nad umiejętnością zagrania dobrze całego meczu w obydwu połowach, a nie jednej słabszej a drugiej gorszej. Jednak zwycięstwo jest i szukamy dalszych punktów w kolejnych meczach. Następny mecz mamy z Laktozą Łyszkowice, z zespołem, który na pewno jest w naszym zasięgu. Tak więc jedziemy tam po trzy punkty – opowiedział trener Kutkowski.

9. kolejka II liga wojewódzkiej trampkarzy C1:
MUKS Pelikan-2004 Łowicz – RKS Mazovia Rawa Mazowiecka 2:1 (1:0); br.: Kacper Styszko (29 karny) i Antoni Knera (63) – (45).
Pelikan-2004: Radosław Chrząszcz – Fabian Pliszka, Filip Stobiecki, Piotr Strycharski, Filip Marszałek – Mateusz Gozdowski, Bartosz Wudkiewicz – Łukasz Pięta, Bartosz Tomaszkiewicz, Kacper Styszko – Antoni Knera. Na zmianę wchodzili: Dawid Szachogłuchowicz – Mateusz Motyl, Bartłomiej Kowalski i Błażej Kozłowski.

SL SALOS Róża Kutno SP Widzew Łódź 3:2
LKS Ceramika Opoczno MKP Boruta Zgierz 1:0
UKS Warta Sieradz jr GLKS Laktoza Łyszkowice (n, godz. 13.00)
Zaległy mecz 8. kolejki II liga wojewódzkiej trampkarzy C1:
LKS Ceramika Opoczno – SL SALOS Róża Kutno 1:1

1. SL SALOS Róża Kutno (1) 8 22 37-6
2. LKS Ceramika Opoczno (2) 9 20 19-7
3. SP Widzew Łódź (3) 7 15 21-12
4. UKS Warta Sieradz jr (4) 6 10 16-15
5. MUKS Pelikan-2004 Łowicz (6) 8 10 13-12
6. MKP Boruta Zgierz (5) 9   8 17-22
7. RKS Mazovia Rawa Mazowiecka (7) 7   4   5-18
8. GLKS Laktoza Łyszkowice (8) 8   0   2-38


Zaległe mecze 1. kolejki II liga wojewódzkiej trampkarzy C1 (2018.10.10):
UKS Warta Sieradz jr RKS Mazovia Rawa Mazowiecka (śr, godz. 19.00)
10. kolejka II liga wojewódzkiej trampkarzy C1 (2018.10.13-14):
GLKS Laktoza Łyszkowice MUKS Pelikan-2004 Łowicz (n, godz. 11.00)
MKP Boruta Zgierz UKS Warta Sieradz jr (s, godz. 10.00)
SP Widzew Łódź – LKS Ceramika Opoczno (s, godz. 10.00)
RKS Mazovia Rawa Mazowiecka – SL SALOS Róża Kutno

Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.