Przed dzisiejszym startem Zbigniewa Bródki na ulubionym dystansie 1500 m rozmawialiśmy z Mieczysławem Szymajdą (UKS Błyskawica Domaniewice), który był pierwszym trenerem naszego wybitnego panczenisty. Start wychowanka obejrzy on w telewizji, w Łowiczu, wraz ze strażakami z PSP.

fot. Radosław Taflińskifo.tRadosław Tafliński
fot. Radosław Taflińskifo.tRadosław Tafliński

O szansach Mieczysław Szymajda nie chce się wypowiadać, jak mówi – poczekajmy cierpliwie, zobaczymy po starcie. Teraz mówił tylko, że za dobre uzna miejsce od 1 do 8. Uważa, że układ biegu jest dobry, przede wszystkim dlatego, że Zbigniew Bródka startuje i wchodzi w pierwszy wiraż z długiego łuku, wiec niejako będzie gonił rywala, którym jest Amerykanin Brian Hansen.

– Liczę na to, że Hansen dobrze rozprowadzi bieg, nakręcając dobry czas, z czym Zbyszek powinien sobie poradzić i wyprzedzić go w końcówce, wchodząc z krótszego łuku – mówi trener Szymajda.

Przypomina też, że można liczyć na analogie z Soczi – tam Zbigniew Bródka miał podobny układ, nawet też startował w parze z reprezentantem Stanów Zjednoczonych – wtedy był to Shani Davis.

Zawody rozpoczynają się o godz. 12 czasu polskiego. Bródka i Hansen będą się ścigać w 11. parze.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *