Dzięki zaangażowaniu mieszkańców Grabia i wielu osób, którym bliskie są losy bocianów, została naprawiona pochylona platforma pod bocianie gniazdo.

Po kilku minutach od zakończenia pracy, 16 kwietnia, bocian wrócił na swoje gniazdo i zaczął je budować od nowa.

Rafał Studziński i Dariusz Radosiewicz zamontowali naprawioną platformę pod bocianie gniazdo. Fot. Dorota Grąbczewska

– Serce się ściskało, gdy piątkowa wichura po raz trzeci w tym roku strąciła bocianie gniazdo, a ptaki niestrudzenie, za każdym razem je odbudowywały – mówi Bożena Radosiewicz, sołtys Grabia. Od roku dzwoniła do różnych urzędów i instytucji z prośbą o pomoc, by pochyloną platformę naprawić.

Bociany przylatują do Grabia od 20 lat. Są nieodzownym elementem krajobrazu, są traktowane w sposób szczególny.

Problemy zaczęły się, gdy prawie 2 lata temu energetycy wymieniali słupy energetyczne. W trakcie prac platforma została uszkodzona, uległa przechyleniu.

Ponieważ na starym słupie było bocianie gniazdo, w którym były pisklęta, energetycy zostawili stary słup, obok nowego. Mieli powrócić, gdy bociany odchowają pisklęta, ale jak pojechali to nie wrócili.

Więcej o gnieździe bocianim z Grabia przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.