Policjanci z Łowicza zatrzymali mężczyznę, podejrzanego o kradzież sprzętu lekkoatletycznego należącego do klubu sportowego UKS „Błyskawica” w Domaniewicach. Większość młotów treningowych – bo o nich mowa – udało się odzyskać.

Lekkoatleci z Domaniewic mają na koncie wiele sukcesów w rzucie młotem, Na zdjęciu: Angelika Woźniak. fot. Archiwum NŁ
Lekkoatleci z Domaniewic mają na koncie wiele sukcesów w rzucie młotem, Na zdjęciu: Angelika Woźniak. fot. Archiwum NŁ

Kradzieży dokonano 23 lipca – pisaliśmy o niej. Sprzęt po treningu został pozostawiony na łące bez nadzoru i zabezpieczenia. Prawdopodobnie wyglądało to w ten sposób, że 37-letni mężczyzna z powiatu zgierskiego zauważył młoty, zapakował je do samochodu i odjechał, później zaś sprzedał je na skupie złomu, poświadczając niezgodnie z prawdą, że jest ich właścicielem. Po zatrzymaniu przez policję postawiono mu zarzuty kradzieży i oszustwa, za co grozi mu do 8 lat więzienia.

Skradziono 16 młotów. 11 z nich przywiózł potem do klubu mężczyzna, który je odnalazł – nie jest to ta sama osoba, której postawiono zarzuty, śledztwo ma ustalić skąd dokładnie mężczyzna miał młoty. Dwunasty z młotów został znaleziony przez policję. Były one uszkodzone, ale da się je doprowadzić do użytku.

– Taki młot kosztuje od 250 do 300 zł – mówi trener UKS „Błyskawica” Domaniewice Mieczysław Szymajda. – Część z odzyskanych młotów udało się naprawić, część jest na naprawie w Piotrkowie Trybunalskim. Mam nadzieję, że pozostałe też się odnajdą.

2 komentarze

  1. Magdaleno nie nauczyli cię nie twoje to nie ruszaj?

  2. Magdalena

    Młoty bez nadzoru. Ja rozumiem kradzież kradzieżą ale niech w końcu ten Szymajda weźmie się za pilnowanie. Okazja czyni złodzieja. A Pan M. jak bierze sprzęt to i niech go po treningu zabezpieczy. Później wielkie zdziwienie

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.