Stanisław Przyżycki z Kompiny ma problem z wodą spływającą na jego pole rurą, która zamontowana przez gminę w gruntowej grodze prowadzącej do pól. Gmina chciała pomóc właścicielowi sadu po drugiej stronie drogi, ale jego uprawom zaszkodziła.

Stanisław Przyżycki z Kompiny pokazuje pole, które zalewa woda z przepustu, który wykonała gmina. Fot. TOMASZ BARTOS

Problem trwa od kilku lat, ale ostatnio chyba jest o tyle bardziej dotkliwy, że rok 2017 był wyjątkowo mokry i nadal poziom wód jest wysoki. Tymczasem przy wspomnianej drodze nie ma rowu z prawdziwego zdarzenia, który by odprowadził nadmiar wody.

Czy gmina planuje rozwiązać ten problem? – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina.

10 komentarzy

  1. ktoś ma też problem z logicznym formułowaniem zdań: “Stanisław Przyżycki z Kompiny ma problem z wodą spływającą na jego pole rurą, która zamontowana przez gminę w gruntowej grodze prowadzącej do pól”

  2. Przepraszam za mocne określenie, ale powinien to zatkać w huyon i tyle w temacie.Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrej niedzieli.

  3. Komentator lokalny

    Purzycha jaki medialny, hehe.

  4. Gmina chciała pomóc…
    ciekawe co byłoby gdyby gmina chciała zaszkodzić…

  5. To zatkaj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.