Każde rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego nasuwa nam dziś dorosłym pewne refleksje i wspomnienia. Gdy dziś dorośli – wczoraj uczniowie – sięgamy pamięcią do tamtych lat, z szacunkiem i życzliwością odnosimy się do naszych nauczycieli i wychowawców. To oni przez lata inwestowali w nasz intelekt i wiedzę, kształtując nasze postawy obywatelskie.


Wiele wspomnień mamy my, absolwenci LO w Zdunach. Szkoła ta powstała dzięki zespołowi nauczycieli rzuconych przez losy wojny do Dąbrowy Zduńskiej. 1 lutego 1945 r. w oparciu o ich decyzję pozostania na wsi, powstaje Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące w Zdunach. Budową budynku szkolnego i dla nauczycieli zajął się głównie dyrektor szkoły Kazimierz Jędrzejczyk. Rolę wspomagającą przypisać należy Przewodniczącemu Powiatowej Rady Narodowej Kazimierzowi Wyszomirskiemu i aktywowi miejscowych rolników oraz członków PSL. Była to ich szkoła – chłopska szkoła.

 

W latach 1958-72 na wyższych uczelniach studiowało 179 absolwentów LO, a wraz z późniejszymi rocznikami studia medyczne ukończyło 21 osób, dyplomy inżynierskie otrzymało 13 osób. Wielu absolwentów zajmowało ważne funkcje społeczne, a w Wojsku Polskim stopnie nawet pułkowników. Jeden z absolwentów już w rezerwie dosłużył się funkcji kwatermistrza pułku. Jedna absolwentka została naczelnikiem miasta Łowicza.

 

Kilkudziesięciu absolwentów LO objęło gospodarstwa rolne po rodzicach. Byli to rolnicy z maturą. Uczniowie LO odwożeni byli do prac społecznych. W czynie społecznym wykonali pasaż z Dąbrowy Zduńskiej do Zdun Nowych z uprzednio wyprodukowanych płyt betonowych. Teraz można było przejść suchą nogą. Uczestniczyli również w likwidacji analfabetyzmu w gminie Zduny. Funkcję nauczyciela społecznego – kierownika kursu w Jackowicach Pijarskich powierzono autorowi niniejszego tekstu. Likwidacja upokarzającego podpisu krzyżykami była ważnym wydarzeniem w życiu byłych fornali. To oni pobudowali Jackowice Nowe, które na dzisiejszej mapie powiatu łowickiego figurują jako „Nowa Wieś”.

 

Nastąpiły zmiany społeczno-gospodarcze na tej wsi. Jackowice, jako być może jedyna wieś w kraju posiada napisaną monografię, natomiast gmina Zduny posiada dwie szkoły średnie. Fenomenem jest fakt, że kiedyś młodzież gminy kształciła się w szkołach średnich m. Łowicza, dziś młodzież z Łowicza kształci się w LO w Zdunach. Nauczyciele LO prócz pracy pedagogicznej pracowali nad sobą: dyr. Kazimierz Jędrzejczyk napisał i obronił pracę doktorską. Moja wychowawczyni prof. Zofia Niedziałkowska napisała monografię pt. „Ostrołęka”. Maszynopis wyniosła z powstania warszawskiego. Wydanie drugie uzupełnione z sympatyczną dedykacją z jej rąk otrzymałem w lipcu 1975 r. 

 

W pamięci uczniów LO zachowały się charakterystyczne wypowiedzi nauczycieli:

  • prof. Józef Rząp: „Poezja jest piastunką bytu narodowego – pisz!”;
  • dyr. K. Jędrzejczyk: „Nie garb się! Trzymaj się prosto”
  • prof. Janina Jurek: „Disce puer Latinae” „ucz się chłopcze łaciny”
  • prof. Olga Łukaszewicz – absolwentka instytutu języka francuskiego na paryskiej Sorbonie „Mon pauvre garçon, s’ilvous plait-bonbon”, „mój biedny chłopcze, masz cukierka!”

 

Na maturze rocznik 49/50 wystawiła 2 oceny dobre. Ci absolwenci czytali swobodnie gazetę l’Humanité oraz zachowali oceny dobre na lektoracie na studiach wyższych. Wielu pedagogów już nie żyje. Prof. Z. Niedziałkowska pochowana została w rodzinnej Ostrołęce, dr K. Jędrzejczyk na cmentarzu Emaus w Łowiczu, prof. Olga Łukaszewicz na cmentarzu parafialnym w Zdunach. Co dziś? Dziękujemy im za oceny celujące i za dwóje – i za wysoki poziom nauczania.

 

KH nr 3, listopad 2003 r

(Henryk Kutkowski)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.