O irytujących sytuacjach związanych z dyżurami aptek na terenie Głowna w okresie międzyświątecznym i po nim zawiadomili nas Czytelnicy. Apteki nie wywiązują się z obowiązku dyżurowania nocą – albo panuje w tym zakresie bałagan.

Rys. Jacek Rutkowski
Rys. Jacek Rutkowski

W nocy z 4 na 5 stycznia, matka z małym, płaczącym z bólu dzieckiem godzinę jeździła po mieście i szukała czynnej apteki. Kilka dni wcześniej kartkę z informacja o tym, że najbliższa dyżurująca apteka jest… w Łowiczu, zastał jeden z mieszkańców Głowna.

Kobieta udała się wtedy z dzieckiem do lekarza dyżurującego w ramach opieki nocnej, który stwierdził zapalenie gardła i ucha. Pielęgniarki poinformowały ją, że dyżur pełni właśnie apteka Hydra przy Placu Wolności. Po dojechaniu na miejsce okazało się, że była zamknięta.

Dlaczego pomimo wyznaczonego dyżury apteka nie była czynna i czy takie sytuacje mogą się powtórzyć w przyszłości – przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

1 komentarz

  1. Cięcie kosztów… najlepszy jest haracz doliczany za obsługę. Nie dość że marże mają zabójcze to jeszcze robić im się nie chce. Społeczeństwo jakoś nie komentuje takich zachowań tejże grupy zawodowej za to nauczycieli to by już obsmarowali że dziady i nieroby. Ehh głupi naród.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.