Pogrzeb strażaka Jerzego Maciaka z Żychlina, prezesa OSP Żychlin, prezesa Miejsko-Gminnego OSP oraz dyrektora Biura Wykonawczego Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Warszawie, zgromadził 28 stycznia w Żychlinie kilkuset strażaków z różnych stron Polski.

Pogrzeb druha Jerzego Maciaka. Fot. D. Grąbczewska

Pogrzeb miał wyjątkową oprawę, ze strażacką orkiestrą, kompanią honorową i sztandarami. Druh Maciak zmarł 24 stycznia w wieku 61 lat.

Do Żychlina przyjechało wielu dygnitarzy krajowego szczebla. Na czas pogrzebu zmieniono nawet organizację ruchu, która obowiązywała jak w dniu Wszystkich Świętych. Zorganizowaniem strażackiej uroczystości pogrzebowej zajął się Zarząd Główny ZOSP w Warszawie. Druha Jerzego Maciaka żegnali strażacy, którzy przybyli z ponad 50 sztandarami swoich jednostek, wśród których był też oczywiście sztandar Gminy Żychlin oraz sztandar PSL z Żychlina.

Mszę św. uświetniła strażacka Orkiestra Dęta z Gozdowa (za Płockiem) oraz Mazowiecka Kompania Reprezentacyjna ZOSP RP. Strażacy z różnych jednostek pełnili wartę honorową przy trumnie wystawionej w kościele podczas mszy pogrzebowej. Tradycyjnie na trumnie była strażacka czapka.
Uroczystą mszę świętą odprawiało kilku księży.

W pogrzebie uczestniczyło też wielu komendantów powiatowych OSP i PSP z całej Polski najwyższych rangą, na czele z prezesem Zarządu Głownego ZOSP Waldemarem Pawlakiem oraz koledzy z PSL m.in. z marszałkiem woj. mazowieckiego Adamem Struzikiem (pochodzącym z pobliskich okolic Gąbina).

Byli też posłowie na Sejm RP: Tadeusz Woźniak z Solidarnej Polski, Piotr Polak z PiS oraz Piotr Zgorzelski i Paweł Bejda z PSL. Na uroczystość pogrzebową przybyło też wielu wójtów i burmistrzów.

Odczytano list pożegnalny od arcybiskupa Stawoja Leszka Głodzia, metropolity gdańskiego, który podkreślał, że kraj stracił „dobrego rycerza św. Floriana”, patrona strażaków.

Więcej o tym, jak przebiegała uroczystość i jak obecni na niej wspominali zmarłego – przeczytasz w Nowym Łowiczaninie dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *