Obóz sportowy w Jantarze spędzali podopieczni trenera Michała Adamczyka. Oprócz codziennych treningów rozegrali również trzy sparingi będące sprawdzianami umiejętności przed ligą. Dwa z nich przegrali, jeden zremisowali, a w jednym odnieśli zwycięstwo.

Fot.: Dominik Czeczko.

Na początek łowiczanie stanęli do meczu z kolegami klubowymi z rocznika 2006 i zostali pokonani 2:9. Przewaga starszych kolegów jest duża, ale zespół Pelikana-2007 nie poddawał się i walczył o każdą piłkę.

W drugim podejściu biało-zielonym również nie udało się wyjść zwycięsko z pojedynku. Tym razem przeciwnik był z tego samego rocznika, ale okazał się dużo silniejszy od łowiczan. Do przerwy przewaga Cracovii nie była jeszcze tak znamienna i zakończyła się wynikiem 1:2. Rywale odskoczyli dopiero w drugiej odsłonie. Trzy kolejne gole wpadły do bramki Pelikana dając końcowy wynik 1:5.

– Cracovia to bardzo dobry zespół. Wyszkolenie techniczne stoi na wysokim poziomie, potrafili grać piłką. Byli również trochę silniejsi, jeżeli chodzi o warunki fizyczne od Pelikana. Stworzyliśmy kilka sytuacji, jednak nie wszystkie wykorzystaliśmy i to było na pewno minusem, bo ten wynik mógłby być troszeczkę inny. Generalnie bardzo pozytywny sparing – ocenił trener Wilk, pełniący opiekę nad zespołem w zastępstwie szkoleniowca Adamczyka.

Remisem 2:2 zakończył się sparing z APN Wrocław-2007, w drużynie którego grali również starsi o rok zawodnicy. Na prowadzenie w pierwszej tercji wyszli biało-zieloni po bramce wykonanej przez  Macieja Kępkę, w asyście Alana Masłowskiego. W drugiej odsłonie wrocławianie wyrównali, a po kilu minutach ostatniej tercji ponownie objęli prowadzenie. Biało-zieloni nie odpuszczali i udało im się odrobić stratę. Julian Urbański z połowy boiska dośrodkował w pole karne, bramkarz Wrocławia chciał złapać piłkę, ale odbiła mu się  i piłkę przejął Masłowski, który następnie minął golkipera przeciwnika i strzelił prosto w okienko.  

– Jestem zadowolony, bo chłopcy przeprowadzili kilka udanych akcji . Cały czas się uczymy grać na większym boisku, ale z przebiegu całego spotkania można być zadowolonym. Chłopaki nie przestraszyli się ciut starszego rywala – ocenił trener Adamczyk.

Najlepiej łowiczanie poradzili sobie w ostatnim meczu z AP Polkowice, w którym pokonali rywala uzyskując przewagę trzech bramek. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:3.

Sparingi:
MUKS Pelikan-2006 Łowicz – MUKS Pelikan-2007 Łowicz 9:2 (5:1); br.: Wojciech Białas 2, Bartosz Skonieczny 2, Maksymilian Czeczko, Jakub Rychlewski, Jan Pietrzak, Piotr Czajka i Mateusz Skumiał – Kamil Kostrzewski i Karol Cywiński.

AP Cracovia-2007 Kraków – MUKS Pelikan-2007 Łowicz 5:2 (2:1); br.: Maciej Kępka 2.
Pelikan-2007: Wojciech Reske – Krzysztof Kutermankiewicz, Antoni Wolski, Kamil Kostrzewski – Alan Masłowski, Dominik Nowak, Szymon Pilichowski – Karol Cywiński, Maciej Kępka. Na zmianę wchodzili: Kamil Firak – Wojciech Jabłoński, Julian Urbański, Bartosz Grzegorek, Alan Legat, Maciej Pytkowski, Mikołaj Łukasik, Gabriel Supera i Mikołaj Majewski.

APN Wrocław-2006 – MUKS Pelikan-2007 Łowicz 2:2 (0:1, 1:0, 1:1); br.: Maciej Kępka i Alan Masłowski.
Pelikan-2007: Wojciech Reske – Julian Urbański, Antoni Wolski, Kamil Kostrzewski – Alan Masłowski, Dominik Nowak, Szymon Pilichowski – Karol Cywiński, Maciej Kępka. Na zmianę wchodzili: Kamil Firak – Krzysztof Kutermankiewicz, Wojciech Jabłoński, Maciej Pytkowski, Alan Legat, Gabriel Supera, Bartosz Grzegorek, Mikołaj Łukasik i Mikołaj Majewski.

AP Polkowice-2007  – MUKS Pelikan-2007 Łowicz 3:6 (1:2, 1:3, 1:1); br.: Karol Cywiński 4, Julian Urbański (karny) i Kamil Kostrzewski.
Pelikan-2007: Wojciech Reske – Antoni Wolski, Rafał Ugarenko, Kamil Kostrzewski – Alan Masłowski, Dominik Nowak, Szymon Pilichowski – Maciej Kępka, Karol Cywiński. Na zmianę wchodzili: Bartosz Ciupiński – Tomasz Zrazek, Julian Urbański, Bartosz Grzegorek, Mikołaj Majewski, Mikołaj Łukasik, Maciej Pytkowski, Wojciech Jabłoński i Kamil Firak.

Fot.: Dominik Czeczko.
Fot.: Dominik Czeczko.
Fot.: Dominik Czeczko.
Fot.: Dominik Czeczko.

Komentowanie nie jest możliwe.