Trzeci dzień pielgrzymowania rozpoczął się mszą, której przewodniczył proboszcz parafii w Wysokienicach ks. Wiesław Wasiński. Od lat w tym dniu pielgrzymki nabożeństwu przewodniczył bp Józef Zawitkowski. Tym razem, ze względu na stan zdrowia, nie było go z pielgrzymami.

Fot. Aleksandra Głuszcz
Fot. Aleksandra Głuszcz

Ks. Dionizy Mróz, który mówił kazanie, zacytował część homilii księdza biskupa z Gietrzwałdu z lipca.

Pielgrzymi zjedli obiad w Żelechlinku, jak co roku na zebranych czekały kotlety, bigos i pyszne ciasta. Po upalnym dniu dotarli na nocleg do Małcza. Wieczorny apel poprowadzili na łące salezjanie z grupy pomarańczowej.

Przed i po apelu „medyczni” nie narzekali na brak zajęcia gdyż odcisków na nogach z dnia na dzień, a w zasadzie z kilometra na kilometr, przybywa.

Intencje, które mają pielgrzymi i życzliwość napotkanych na pielgrzymim szlaku mieszkańców daje siłę do dalszej drogi – relacjonuje Aleksandra Głuszcz.

W Małczu mszy św. na rozpoczęcie dnia przewodniczył ks. bp ordynariusz Andrzej Dziuba. Tradycyjnie jest to dzień w którym we mszy uczestniczą neoprezbiterzy, a po mszy jest udzielane błogosławieństwo prymicyjne.

Więcej na ten temat:

Na postojach najbardziej wyczekiwany jest cień

Pielgrzymi na obiedzie u parafian w Bobrownikach

Łowicka Piesza Pielgrzymka Młodzieży już na szlaku

Komentowanie nie jest możliwe.