Pierwsza Komunia Święta – uroczystości odbywające się od tej niedzieli w łowickich parafiach zdominują przez kilka najbliższych tygodni życie rodzinne w wielu domach.

Tosia Popiel z mamą Anną i tatą Sebastianem tuż po przyjęciu Pierwszej Komunii Świętej w łowickiej katedrze. fot. ljs

W tym roku jednymi z pierwszych parafii, gdzie dzieci przyjmują pierwszy raz Najświętszy Sakrament, są: parafia św. Ducha, parafia katedralna oraz parafia na Korabce ( tutaj komunia odbywa się dziś na dwie tury).
Przygotowania trwały od września. Była nauka modlitw, pieśni, poszczególnych części liturgii, wiele prób. Jak co roku chodziło o to, aby wszystko przebiegało sprawnie, ale przede wszystkim w pełni świadomie. – Dla nas jest to głównie przeżycie duchowe. Nie chodzi o prezenty ani imprezy, tylko o to, że dziś nasze dziecko przyjmie do serca Jezusa. Od tej chwili będzie już kroczyć drogą chrześcijańskiej odpowiedzialności – powiedziała nam Anna Popiel, mama dziewięcioletniej Tosi, uczennicy szkół pijarskich.

Pierwszokomunijnym nabożenstwom przewodniczyli proboszczowie poszczególnych parafii. Przed mszami duchowni błogosławili zgromadzone dzieci i dorosłych. Błogosławieństwa swoim dzieciom udzielili również rodzice. Wszystkie kościoły udekorowano na biało. Dzieci w zależności od parafii ubrane były albo w białe alby, albo w sukienki i garniturki. Jak co roku, komunie w Łowiczu są również okazją do tego, by podkreślić swoje korzenie związane z tutejszym folklorem, dlatego wiele dziewcząt i chłopców miast tradycyjnych ubiorów, miało na sobie stroje łowickie.
Po mszach gośćmi zapełniły się wszystkie restauracje i kawiarnie w okolicy. Wiele osób zdecydowało się na zorganizowanie przyjęcia poza domem i to z różnych względów. Decydowała nie tylko wygoda, choć ta przede wszystkim, ale w niektórych przypadkach również brak odpowiedniej ilości miejsca na przyjęcie zaproszonej ilości osób, czy brak czasu na samodzielne zorganizowanie przyjęcia.
Wśród wymarzonych prezentów dzieci najczęściej wymieniały: smartfony, aparaty fotograficzne, laptopy. Wśród wyborów chrzestnych powtarzała się nadal jeszcze  złota biżuteria, ale zdarzały się nawet roczne lekcje języka obcego. Do tego cała moc komunijnych słodkości.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *