Obóz sportowo-rekreacyjny zawodników MUKS Pelikan i UKS Soccer Kids dobiegł końca. Ekipa 47 młodych sportowców wróciła do domów z Rynia na Mazurach, gdzie przebywali od 22 do 29 lipca 2018 roku, pod opieką szkoleniowców Dawida Suta, Macieja Grzegorego, Pawła Dziedzieli i Filipa Ziółkowskiego.

Fot.: Dawid Sut.

Zawodnicy doskonalili swoje umiejętności na różnych poziomach przygotowując się do rozgrywek ligowych. Trenowali dwa lub trzy razy dziennie podzieleni na cztery podgrupy treningowe, szlifując umiejętności taktyczne, techniczne, motorykę i sprawność. Oprócz ciężkiej pracy organizatorzy zapewnili uczestnikom sporo atrakcji. Pogoda dopisała, więc można było korzystać z uroków plaży miejskiej i zażywać kąpieli zarówno słonecznych, jak i w jeziorze Okoń. Zawodnicy odbyli rejs motorówką po jeziorze Ryńskim, byli w Aquaparku Tropikana w Hotelu Gołębiewski, mieli okazję uczestniczyć w pokazach ręcznie robionej pizzy oraz brali udział w różnego rodzaju konkursach sprawnościowych.

– Jeżeli chodzi o całokształt obozu to jesteśmy bardzo zadowoleni. Pojechaliśmy w nowe miejsce i był to trafiony wybór. Piękne miejsce, otoczone dwoma jeziorami. Z pensjonatu do boiska mieliśmy 10 minut drogi spacer, idąc promenadą wzdłuż brzegu jeziora. Jeżeli chodzi o warunki treningowe to mieliśmy do dyspozycji dwa boiska naturalne (jedno pełnowymiarowe, drugie mniejsze), boisko „Orlik” oraz boisko do beach soccera – ocenił trener Maciej Grzegory.

Po powrocie mogli szybko sprawdzić swoje umiejętności, gdyż odbyli już dwa sparingi. Bramek padło bardzo dużo w obydwu spotkaniach, ale w obydwu meczach lepiej wypadli rywale.

W pierwszym meczu MUKS Pelikan-2008 Łowicz spotkał się na boisku z zawodnikami SP Zawisza-2007 Bydgoszcz. Starsi  koledzy z przeciwnej drużyny przewyższali biało-zielonych warunkami fizycznymi, a mimo to łowiczanie radzili sobie całkiem dobrze, nie tylko stawiając opór, ale również podejmując ataki na bramkę Zawiszy. Walczyli ambitnie, ale nie wszystkie akcje kończyły się zdobyciem gola, w efekcie końcowym przegrywając 7:10.

– Mimo porażki jestem bardzo zadowolony z postawy zawodników w tym meczu. Po pierwsze mierzyli się z bardzo trudnymi warunki, grając w potężnym upale. Jeżeli chodzi o samą grę to uważam, że przez większość meczu to my dominowaliśmy. Rywale co oczywiste przewyższali nas warunkami fizycznymi, ale na tle takiego rywala dobrze się prezentowaliśmy. Zabrakło przede wszystkim skuteczności, bo mieliśmy mnóstwo sytuacji podbramkowych oraz rozwagi bo minimum trzy razy podarowaliśmy bramki rywalom. Trenuje z nami jeden nowy zawodnik Eryk Zabost, który dotychczas grał w Widoku Skierniewice. Bardzo chcielibyśmy, żeby do nas trafił, ponieważ daje drużynie dużo jakości – skomentował trener Sut.

W drugim spotkaniu z Wisłą Płock również nie udało się zwyciężyć, a przewaga rywala była jeszcze większa. Łowiczanie zostali pokonani na wyjeździe 13:4. I tym razem zawiodła skuteczność, bo jak mówi trener Sut, jakość gry była dobra.

– Bardzo dobry sprawdzian. Przegraliśmy ostatecznie wysoko, ale moim zdaniem wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu. W czterech z pięciu kwart byliśmy równorzędnym rywalem. W trzeciej tercji straciliśmy aż sześć goli. Graliśmy odważnie – wysokim pressingiem oraz konsekwentnie rozgrywaliśmy piłkę. Wiele goli straciliśmy po kontratakach oraz bardzo dobrym wyjściu z pressingu przez zespół rywali. Wisła to bardzo ciekawy zespół z indywidualnościami. My nie możemy się wstydzić naszej gry. Ja jestem z samej gry zadowolony. Minusy to po raz kolejny skuteczność bo sytuacji mieliśmy wiele oraz sama decyzyjność o strzałach. W meczu z takim rywalem nie ma czasu na poprawki, trzeba podejmować szybko decyzje. Nie było dzisiaj Szymona Gawlika, ważnego zawodnika naszej drużyny. Chcemy grać z mocnymi rywalami i wyciągać wnioski. Wynik idzie w świat, ale jest mało ważny. Najważniejsze, że po raz kolejny drużyna była zmotywowana, walczącą i grała odważnie – ocenił trener Sut.

Sparingi:
SP Zawisza-2007 Bydgoszcz – MUKS Pelikan-2008 Łowicz 10:7; br.: Paweł Płacheta 3 (30, 70 i 71), Eryk Zabost 2 (34 i 39) i Antoni Haczykowski 2 (42 i 63).
Pelikan-2008: Oliwier Lesiak – Szymon Gawlik, Patryk Banaszczak – Paweł Płacheta, Eryk Zabost, Witold Matusiak – Antoni Haczykowski. Na zmiany wchodzili: Artur Boryna, Fabian Skowroński, Filip Miazek, Eryk Pietrzak i Szymon Kucharek.

SSM Wisła Płock – MUKS Pelikan-2008 Łowicz 13:4 (1:1, 3:2, 6:0, 1:0, 2:1); br.: Artur Boryna (13), Eryk Zabost (18), Antoni Haczykowski 2  (21 i 66).
Pelikan-2008: Oliwier Lesiak – Witold Matusiak, Patryk Banaszczak – Paweł Płacheta, Eryk Zabost, Artur Boryna – Antoni Haczykowski. Na zmiany wchodzili: Fabian Skowroński i Eryk Pietrzak.

Sparing piłki nożnej orlików E1:
2018.08.11/12 (s/n): MLKS Widok-2009 Skierniewice – MUKS Pelikan-2008 Łowicz

Fot.: Dawid Sut.
Fot.: Dawid Sut.
Fot.: Dawid Sut.
Fot.: Dawid Sut.
Fot.: Dawid Sut.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.