30-letni mężczyzna z Warszawy, dobrze znany policji, bo wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne, został zatrzymany na terenie powiatu łowickiego. Postawiono mu 6 zarzutów: 4 dotyczące kradzieży z włamaniem, 2 – usiłowania kradzieży w włamaniem.

Włamywacz wpadł w ręce policji po zgłoszeniu, które wpłynęło na policję 26 lutego około godz. 11. Dotyczyło ono podejrzanych osób, które kręciły się w rejonie Domaniewic. Na miejscu policjanci stwierdzili, że doszło do włamania do budynku jednorodzinnego, z którego zginęła biżuteria.

Co ciekawe – sprawca na miejscu porzucił samochód i uciekał piechotą. Policjantom, sprawdzając pobliski teren, udało się go zatrzymać. Okazał się nim 30-latek z Warszawy. Dalsza praca śledczych wykazała, że kilka godzin wcześniej ten sam mężczyzna próbował się włamać do innego domu, na obrzeżach Łowicza, ale został spłoszony przez sąsiadów.

Kilka dni wcześniej dopuścił się włamania i kradzieży na terenie gminy Nieborów. Wyważył wówczas okno w domu jednorodzinnym, z którego ukradł biżuterię, sprzęt rtv oraz pieniądze.

Okolice Łowicza nie były jedynym miejscem jego działań. Włamywał się też do domów w województwie mazowieckim.

30-latkowi, który dopuścił się przestępstw w warunkach recydywy, grozi do 15 lat więzienia. Trafił na 3 miesiące do aresztu.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.