12 czerwca około godz. 18.40 policjantka z Łowicza, będąca po służbie, tankowała swój prywatny samochód na stacji paliw przy drodze krajowej nr 92 w Łowiczu. W tym momencie zauważyła podejrzanie zachowującego się kierowcę.

Mężczyzna przyjechał na stację samochodem Audi, pozostawił samochód z włączonym silnikiem i chwiejnym krokiem wszedł do sklepu, jak się okazało – po alkohol. Policjantka mając podejrzenie, że może być pod wpływem alkoholu, wyjęła kluczki ze stacyjki jego samochodu, następnie poinformowała pracownika stacji, że jest policjantką i poprosiła o wezwanie policji.

Przybyły na miejsce patrol „drogówki” zbadał kierowcę, którym był 52-letni mieszkaniec powiatu łowickiego. Okazało się, że miał on 2,2 promila alkoholu we krwi.

8 komentarzy

  1. Ja kiedyś zadzwoniłem na policję z informacją że jedzie pijany rowerzysta ,wskazałem miejsce tegoż pijaka ,policja kazała mi czekać na przyjazd patrolu .Po kilku minutach podjechał patrol wskazałem miejsce już leżącego w rowie rowerzysty po czym odjechałem .Po chwili dzwoni do mnie policja abym wrócił do miejsca zdarzenia w celu bycia świadkiem w sądzie że to ja namierzyłem pijanego .Skończyło się tak iż Panom policjantom pewnie nie chciało się wluczyć po sądach i po chwili zadzwonili do mnie że rowerzysta zbiegł i nie mogą go namierzyć !

  2. Nie kuźwa lepiej nic niewidzieć nie reagować a później płacz zgrzytanie zębów że taki pajac spowodował wypadek i oczywiście gdzie była Policja itd. Wielki szacun dla tej Pani i wszyskich którzy reagują na takie zwyrodnialstwo.
    BRAWO TAK TRZYMAĆ. :)??

  3. Milicja jest the best!Oby wiecej takich zuchow a bedziemy bezpieczni!

  4. Ja, nie będąca w służbie, wraz z mężem też odebraliśmy kluczyki pijakowi. Ale nikt o nas nie chciał napisać….A ta bohaterka teraz dostanie zapewne nagrodę

  5. wytropiła 🙂

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.