11 grudnia około godz. 13 doszło do potrącenia rowerzystki na miejskim targowisku w Łowiczu, na którym o tej porze pozostały nieliczne stoiska i handel się już na dzisiaj kończy. 


Z informacji, jakie nieoficjalnie zebraliśmy od osób, które były na rynku wynika, że Volkswagen Bora wjechał na teren targowiska bramą od strony ul. Sikorskiego. Prawdopodobnie zamierzał skręcić w lewo, w drugą alejkę  z warzywami i tam doszło do potrącenia rowerzystki, która jechała od strony stadionu Pelikana.
Kobieta została przewieziona do szpitala na badania.

Aktualizacja

Kobieta – a była to 67-letnia mieszkanka Łowicza – pozostała w szpitalu. VW kierował 45 latek z Łowicza. Oboje uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

5 komentarzy

  1. Lowiczanka

    Dla pewnych osób istotne jest jak była marka samochodu a nie fakt, że doszło do wypadku i została poszkodowana kobieta, bulwersujące jak ludzie patrzą na świat, ważniejszy samochód a nie człowiek.

  2. łowiczok

    To nie jest Passat tylko Golf. Autorka nawet poprawnie spisać modelu auta nie potrafi…

    • Z Bratkowic

      A jakie to ma znaczenie? Czy potrącenie golfem to mniejsze zło niż passatem? Poza tym nazwy marek samochodów piszemy z małych liter. Chyba, że ktoś bardziej kocha swoją brykę niż żonę albo dziewczynę, to jest wyjątek i można pisać z dużych liter.

      • Nieprawda. Twierdzenie, że nazwy marek samochodów należy pisać “z małych liter”, jest jak najbardziej błędne; nazwa producenta, marki bądź modelu jest nazwą własną i należy się jej pisownia wielką literą, zatem napiszemy “Volkswagen Passat”, natomiast podróżując “volkswagenem passatem” użyjemy małych liter, bo w ten sposób jedynie określimy przedmiot, jakiś wyrób przemysłowy, któremu wielkie litery nie przysługują. Reasumując: w garażu mam samochód Volkswagen Passat, ale w garażu mam volkswagena passata; taka ortografia.

    • W materiale jest napisane, że to bora o pasacie nic tam nie ma…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.