Zapomniane i przemilczane fakty z dziejów oświaty rolniczej i kultury wsi w powiecie łowickim od 1920 do 1935 roku Kontrowersyjne i krzywdzące są wypowiedzi byłego starosty łowickiego w 1934 roku, pułkownika Zdzisława Maćkowskiego, dotyczące Ogniska Księżackiego w Złakowie Kościelnym i Szkoły Rolniczej w Dąbrowie Zduńskiej, opublikowane w „Kwartalniku Historycznym Łowiczanin” z kwietnia 2004 r. Zmobilizowały mnie one, jako Księżaka i emerytowanego nauczyciela zawodu w Szkole Rolniczej w Dąbrowie Zduńskiej, do przypomnienia ważniejszych faktów z dziejów wsi łowickiej od 1920 do 1935 roku.

 

W typowo rolniczym pow. łowickim, gdzie ludność wiejska stanowiła 84%, 26 I 1919 r. wybrano do Sejmu z listy Ludowo Narodowej – Władysława Grabskiego z Borowa, od 1909 prezesa Łowickiego Towarzystwa Rolniczego, z listy PSL Wyzwolenie Teofila Kurczaka z Ostrowa, z listy PSL Piast Tomasza Wróbla ze Strugienic. Posłowie ci solidarnie wspierali realizację na terenie powiatu ustaw sejmowych agrarnych o reformie rolnej i o oświacie rolniczej z 1920 r. 20 I 1920 r. na zaproszenie T. Kurczaka na sesję sejmiku łowickiego przybyła posłanka PSL „Wyzwolenie” Jadwiga Dziubińska i przekonała delegatów z gmin wiejskich do podjęcia uchwały o realizacji w powiecie obydwu ustaw. W toku parcelacji folwarków państwowych pozostawiono resztówki – 20-30 ha na Blichu – na budowę szkoły rolniczej męskiej im. Tadeusza Kościuszki (zrealizowano w 1925 r.), a w Dąbrowie Zduńskiej (z powodu kryzysu zrealizowano dopiero w 1930) szkoły rolniczej żeńskiej im. Jadwigi Dziubińskiej. W Złakowie Kościelnym zamierzano utworzyć rolniczy zakład doświadczalny. Z braku środków z projektu tego w 1927 r. w ogóle zrezygnowano i folwark rozparcelowano. 27 X 1927 r. Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych przekazało budynek i 5 ha działkę Warszawskiemu Towarzystwu Popierania Przemysłu Ludowego w celu utworzenia Ogniska Księżackiego Kultury Sztuki i Przemysłu Ludowego.

 

8 II 1928 r. w zatwierdzonym Statucie Ogniska Księżackiego zapisano: „Celem Ogniska jest opracowanie monografii sztuki i przemysłu ludu łowickiego, organizowanie produkcji i zbytu, utworzenie muzeum typu skandynawskiego, zapewnienia przytułku każdemu artyście, malarzowi i poecie szukającemu natchnienia na ziemi łowickiej.” Zgodnie ze Statutem Ognisko Księżackie było stowarzyszeniem twórców ludowych – rzeźbiarzy, malarzy, tkaczy, hafciarzy i wycinankarek oraz członków zespołu pieśni i tańca. Twórcy ludowi opłacali składkę 1 zł miesięcznie, a członkowie honorowi (protektorzy) jednorazowy wkład od 1000 zł. Inspiratorem i kierownikiem Ogniska Księżackiego był Adam Petryna (1881-1941), rzeźbiarz ludowy ze wsi Zapady w parafii Godzianów. Uzyskał z Towarzystwa 20.000 zł na adaptację budynku mieszkalnego na cele wystawowe i na produkcję chałupniczą (rzeźby, malarstwo, tkactwo, wycinankarstwo) oraz na rozbiórkę zdewastowanych budynków inwentarskich. Zawsze chodził w stroju księżackim, rysował i rzeźbił w drzewie, glinie i terakocie popiersia i figury na zamówienia prywatne oraz dla kościołów i muzeum. Kierował pracą młodocianych rzeźbiarzy ludowych – Jana Golisa z Łaźnik, Zygmunta Rybusa z Chąśna i artystycznych stolarzy – braci Andrzeja, Jana i Piotra Grzegorych ze Złakowa Borowego oraz malarzy Jana Kuchty, Karola Sobieszka z Lipiec i Henryka Burzyńskiego z Trab. Miał opinię dziwaka, żył samotnie, nie miał zdolności organizacyjno-menadżerskich i pośrednio przyczynił się do licytacji Ogniska w 1935 r. Do śmierci w 1941 r. kontynuował swoją pracę artystyczną we wsi rodzinnej.

 

Zawodowym warszawskim etnografem Ogniska była Jadwiga Chełmińska-świątkowska (1904-1951), pracowita i skromna, cieszyła się powszechnym szacunkiem i uznaniem Księżaków. Urządziła stałą wystawę strojów, wycinanek, pająków, haftów i pocztówek oraz giełdę ich sprzedaży dla wycieczek z kraju i zagranicy. W świetlicy Ogniska organizowała niedzielne spotkania młodzieży księżackiej w ramach zespołu pieśni i tańca – inscenizacje wesela łowickiego, dyngusa, zapusty, dożynki, śpiewanie kolęd. Kierowała pracą wycinankarek: Elżbiety żaczkowej i Justyny Grzegory ze Złakowa Borowego, Katarzyny Guzek z domu Kowalczyk z Jackowic i Marii Pawliny z Retek. Twórcami mody złakowskiej pasiaków kobiecych zielono-błękitnych byli Katarzyna Kamińska z Szymanowic i hafciarz Piotr Muras z Przemysłowa.

 

Józef Garczarczyk (1904-1981) absolwent Seminarium Nauczycielskiego, z zamiłowania ogrodnik i pszczelarz z Małopolski, pełnił w Ognisku funkcję gospodarza. Był odpowiedzialny za zagospodarowanie 5 ha gruntów. Upowszechniał uprawę morwy i hodowli jedwabników oraz uprawę wikliny i prowadził kursy wyplatania z wikliny różnego rodzaju i kształtu koszyków. 30 V 1930 r. odbyło się oficjalne otwarcie Ogniska Księżackiego w Złakowie oraz Szkoły Rolniczej w Dąbrowie Zduńskiej i wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Domu Ludowego w Zdunach, z udziałem Prezydenta Ignacego Mościckiego, W. Grabskiego i J. Dziubińskiej. W 1931 r. Ognisko Księżackie stało się jednak przedmiotem krytyki ze strony opozycji politycznej wobec rządzącej w kraju sanacji i BBWR. W PPS-owskim „Robotniku” anonimowy „Księżak” napisał, że „Ognisko Księżackie jest kosztowne, a rząd zamiast wspierać zatrudnianie bezrobotnych, wspiera prywatnych chałupników”. W piśmie Narodowej Demokracji „Łowiczanin” anonimowy autor napisał, że „Ognisko Księżackie tworzą socjaliści agrarni i jest w nim tylko 2 katolików aktywnych”.

 

W 1932 r. w „życiu Łowickim” lewicowi nauczyciele Teodor Goździkiewicz z Bochenia i Kazimierz Jędrzejczyk ze Zdun napisali: „Ognisko Księżackie istnieje 4 lata, jest kosztowne a wyniki ma mizerne, ziemia leży odłogiem, prywatni chałupnicy sprzedają swoje wyroby, nie ma przemysłu ludowego. Ognisko jest zdominowane przez kler, a powinno być drugim Liskowem (działalność spółdzielczo-gospodarcza) i Szycami (Uniwersytet Ludowy)”. W obronie Ogniska w tymże „życiu Łowickim” wystąpili jego pracownicy J. Garczarczyk i J. Chełmińska-świątkowska. „Ognisko spełnia zadania zlecone przez Warszawskie Towarzystwo, nie otrzymuje pieniędzy od Rządu na inwestycje związane z przemysłową produkcją sztuki ludowej, ziemia jest w pełni zagospodarowana. Od działalności oświatowej są szkoły ogólne i rolnicze, a od działalności gospodarczej – spółdzielnie rolnicze i mleczarskie”.

 

W 1934 r. Starosta łowicki Zbigniew Maćkowski samokrytycznie przyznał, że „Niejaki Garczarczyk – kierownik Ogniska Księżackiego w Złakowie, którego osobiście nie lubi, został przy pomocy komendanta policji w Zdunach wyrzucony z pracy i mieszkania”. W sądzie J. Garczarczyk udowodnił, że działania starosty były bezprawne, ponieważ nie był on pracownikiem starostwa, a Warszawskiego Towarzystwa. W podobny sposób usunięto również J. Chełmińską-świątkowską, a w 1935 Ognisko zostało zlicytowane, a ostatni jego pracownik A. Petryna na licytacji wykupił 2 morgi ziemi i ulegający stopniowo zniszczeniu budynek zwany „Petrynówką”. Młodociani artyści ludowi wrócili do wsi rodzinnych, gdzie kontynuowali swoją twórczość, a nawet wychowali swoich następców.

 

Wyjątkowo szkodliwą dla szkół rolniczych była decyzja o „wywaleniu” ze szkoły rolniczej w Dąbrowie wybitnej i zasłużonej od 1907 r. dla oświaty rolniczej Ireny Kostrzeńskiej, która miała pełny nabór uczennic. Awansowano W. Kaphala dyrektora szkoły na Blichu, który naboru uczniów nie miał, ale był przyjacielem starosty, na prezesa Towarzystwa Dom Ludowy, który został właścicielem wybudowanego w Łowiczu z inspiracji Z. Maćkowskiego Domu Ludowego. Z. Maćkowski był ignorantem w zakresie problemów szkół rolniczych. Sądził, że szkoły nie mają naboru, bo chłopi nie odczuwają potrzeby uczenia się, a za pobyt w szkole trzeba było płacić. Zmusił więc gminy do ustanowienia stypendiów dla uczniów. Z archiwalnych dokumentów szkół rolniczych i sejmiku wynika, że nauczanie w szkole było bezpłatne, uczeń płacił tylko 5 zł wpisowego i 30 zł miesięcznie za pobyt w internacie.

 

Szkoły kłopotów z naborem nie miały. W r. 1934 na 50 miejsc w obydwu szkołach było 105 uczniów. W Dąbrowie było aż 68 uczennic, w tym 43 z powiatu łowickiego. Szkoły rolnicze były finansowane z budżetu powiatowego i sejmik co roku odczuwał kłopoty z ich finansowaniem, gdyż powiaty Kutno, Łęczyca i Gostynin odmawiały dofinansowania uczniów z ich terenu. W efekcie w 1935 r. przyjęto uczennice tylko z pow. łowickiego, a ich ilość zmalała do 38. W 1936 r. szkoły rolnicze przestały być powiatowe i zostały podporządkowane Ministerstwu Oświaty i Wyznań Religijnych. Szkołę w Dąbrowie uratowała od upadku J. Dziubińska przez skierowanie do jej obsługi swoich wychowanków z Seminarium Nauczycielskiego w Sokołówku: Leonidę Wyszomirską, Kazimierę Michalską i J. Ceglarzową. Następował stały rozwój szkoły. Liczba uczennic wzrosła do 66 w 1938 r., w tym 40 z powiatu łowickiego W czasie okupacji hitlerowskiej liczba uczennic stale wzrastała, do 104 w 1944, w tym 85 z powiatu łowickiego i 15 wysiedlonych. 24 uczennice z ukończoną kl. VII szkoły powszechnej lub gimnazjum ogólnokształcącego realizowały na tajnych kompletach program liceum ogólnokształcącego od r. 1940. Na bazie tych kompletów w 1945 r. powstało w Dąbrowie wiejskie gimnazjum, przekształcone później w Liceum Ogólnokształcące im. Krystyny Idzikowskiej w Zdunach. Krystyna Idzikowska zdawała maturę w Dąbrowie Zduńskiej w 1941 r. Jako studentka polonistyki na „Latającym Uniwersytecie” w Warszawie i łączniczka Batalionów Chłopskich została aresztowana i zamordowana przez Gestapo w 1944 roku.

 

Według wspomnień T. Gumińskiego  głównym budowniczym Powiatowego Domu Ludowego w Łowiczu był energiczny chłopoman, zwalczany przez opozycyjne Stronnictwo Ludowe, starosta Zbigniew Maćkowski. Z zachowanych w Archiwum Akt Domu Ludowego wynika jednak, że to ludowcy z OTOiKR z sekretarzem Tomaszem Kazimierowiczem byli głównymi organizatorami budowy i działalności Domu Ludowego. Wydano specjalny apel do mieszkańców wsi łowickich o wpłacanie 100 zł udziałów i pomoc w dowozie materiałów budowlanych. Ogólny koszt budowy wynosił 147.000 zł. Udział starostwa 10.000 zł, miasto Łowicz – plac i 50.000 zł, gminy wiejskie 17.000 zł, Spółdzielnia Mleczarska 12.000 zł, udziały osób fizycznych 68.000 zł. Budowa Domu Ludowego trwała od 28 III 1934 do 11 XI 1934. W Domu Ludowym była sala widowiskowa na 600 miejsc, barkowa na 200 miejsc oraz pomieszczenia i sala posiedzeń OTOiKR – KGW, ZMW, KKO i Zarząd OSP oraz czytelnia, biblioteka, herbaciarnia i sklep mleczarski. Młodzież wiejska organizowała spotkania i występy teatralne, OTOiKR konferencje, odczyty i akademie święta ludowego i inne spotkania okolicznościowe.

 

KH nr 2 (6), lipiec 2004 r

(Edward Lebioda)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.