W związku z odsłonięciem przed kilkoma tygodniami w Borowie pomnika Władysława Grabskiego, przedrukowujemy z uwzględnieniem kilku zmian i uaktualnień, tekst Marka Wojtylaka z roku 1994 przybliżający ogromne zasługi, jakie premier miał także dla rozwoju Ziemi Łowickiej.

 

Urodził się w dniu 7 lipca 1874 r. w Borowie nad Bzurą, w majątku ziemskim, którego obszar wchodził w skład gminy Bielawy w powiecie łowickim. Rodzice Władysława – Stanisława z Mittelstaedtów i Feliks Grabscy – byli ludźmi o głęboko patriotycznych przekonaniach. W takim też duchu starali się wychowywać czworo swoich dzieci.

 

Szczególny wpływ na charakter i przyszłe losy Władysława Grabskiego wywarła osoba ojca, mającego opinię bardzo pracowitego i przedsiębiorczego właściciela ziemskiego. Feliks Grabski za niewielki uzbierany kapitał nabył dobra ziemskie Borów w 1859 r. od Antoniego Grabowskiego, notabene prawnuka króla Stanisława Augusta. Przed rozbiorami Borów był częścią obszernego kompleksu dóbr bielawskich, którego właścicielami pozostawały długo możne rody Walewskich i Skarbków. Do 1858 r. znajdował się on wraz z Popówkiem w rękach Tekli z Byszewskich Skarbek. Liczący ponad 900 morgów ziemi majątek, był w momencie kupna przez Grabskiego w stanie poważnego zaniedbania, nadto znaczną jego część stanowiły nieużytki w postaci bagien i mokradeł. W okresie powstania styczniowego, w którym Feliks Grabski był komisarzem cywilnym, odegrały one niepoślednią rolę w formowaniu się partii Roberta Skowrońskiego, w czasach jednak pokoju były powodem ciągłych trosk i kłopotów właściciela.

 

Chcąc zmienić niekorzystną strukturę majątku, zaraz po objęciu w posiadanie dóbr borowskich, F.Grabski zdecydował się na krok zgoła rewolucyjny w owych czasach. Przeprowadził on uwłaszczenie włościan, likwidując położoną blisko dworu wieś pańszczyźnianą i przenosząc jej mieszkańców na kraniec majątku. Rolnicy otrzymali o wiele lepszą ziemię niż mieli uprzednio, nowe zabudowania i duży obszar łąk i pastwisk. Dzięki temu wyprzedził Grabski zrealizowaną przez rząd carski kilka lat później reformę uwłaszczeniową, zyskiwał przychylność włościan borowskich, a także stwarzał możliwości ograniczenia nieużytków na obszarze folwarku.

 

Jeszcze przed wybuchem powstania zabrał się on – o czym wspominał w „Pamiętnikach” jego najstarszy syn Stanisław – za intensywną meliorację gruntów. Polegała ona na stworzeniu systemu kanałów i rowów odwadniających pola, a wreszcie zbudowaniu wału chroniącego przed wylewami Bzury. Do innych jeszcze inwestycji należało zakupienie od Grabowskiego, sąsiadującej z Borowem i liczącej wraz z dezertą Zawadów ok. 100 ha ziemi, kolonii Emilianów, nieco zaś później wydzierżawienie Łazinka i Gosławic.

 

Energia i pracowitość Feliksa Grabskiego musiały budzić uznanie okolicznych gospodarzy. Nie mniej szacunku przysparzał mu także udział w życiu gminy i pracach zgromadzenia gminnego w Bielawach, gdzie mógł służyć swoją wiedzą rolniczą. Określana niekiedy z przekąsem „chłopomańską” postawa współdziałania z ludem i wspomagania społeczności wiejskiej wyrażała, jak można sądzić, realizację przez niego pozytywistycznego programu „pracy u podstaw”. Grabski rozumiał jednak, iż o tyle okaże się on skuteczny, o ile zapewni się rolnikowi dostatecznej wielkości warsztat pracy, tj. pozwoli na kupno ziemi. Dlatego od 1865 r., co kilka lat, każdemu ordynariuszowi, który wyraził na to chęć, umożliwiał zakup kilku mórg ziemi ze swego majątku, pomagał się pobudować i zagospodarować.

 

Naśladował później poczynania swego ojca Władysław Grabski, widząc w tym zresztą większy cel, a mianowicie konieczność parcelacji wielkiej własności ziemskiej, co otworzyłoby drogę do samodzielności gospodarczej włościan. Warto w tym miejscu zauważyć, iż parcelację, prowadzoną jednak za odszkodowaniem dla ziemian, uważał za krok niezbędny w ogólnym postępie gospodarczym i osiągnięciu dobrobytu ogólnonarodowego. Twierdzenie to stało się zasadniczą tezą wszelkich jego naukowych rozważań na temat rozwoju wsi i rolnictwa, legło też u podstaw wyznawanej idei solidaryzmu społecznego i narodowego, której pozostał wierny do końca życia.

 

Niepodległościowe tradycje rodzinne i atmosfera szacunku dla pracy rolnika wywarły istotny wpływ na kształtowanie się osobowości Władysława Grabskiego. Miały też pewne znaczenie przy wyborze studiów, które odbywał po ukończeniu gimnazjum w Warszawie od 1892 r. we Francji, z zakresu nauk politycznych i historycznych, a następnie agronomicznych w Niemczech. Studia rolnicze przerwała w 1897 r. śmierć ojca i konieczność objęcia po nim majątku w Borowie. Przejmując prowadzenie liczącego ok. 520 ha gospodarstwa rodzinnego, pragnął Władysław Grabski być kontynuatorem działań ojca, zmierzających do ulepszenia stanu ekonomicznego majątku. W pierwszych latach gospodarowania Borowem, o czym pisała jego siostra, Zofia Kirkor-Kiedroniowa, wyciął olszynę i stare topole, pięć włók łąk zamienił na stawy rybne, przebudował podwórce, założył nowy, piękny park i na miejscu starego dworu postawił inny w podobnym stylu, bardzo ładny.

 

Od początku zarządzania majątkiem starał się Grabski nadać mu specjalistyczny charakter. Temu celowi służyło założenie wspomnianych wyżej stawów hodowlanych, które po zakończonych ostatecznie w 1909 r. melioracjach miały obszar prawie 80 ha i z 10 zbiorników dawały ok. 5 ton karpia rocznie. Innym, prowadzonym już za Feliksa Grabskiego, kierunkiem produkcji w Borowie była uprawa buraków cukrowych. Musiała ona zajmować poczesne miejsce w ogólnym bilansie gospodarstwa, skoro zaciągnięta w 1899 r. pożyczka od Towarzystwa Cukrowniczego w pobliskim Dobrzelinie zobowiązywała właściciela do plantowania buraków na przestrzeni do 80 morgów i 300 prętów (ok. 46 ha), a ponadto stanowiła część zabezpieczenia spłaty rodzeństwa z przekazanego hipotecznie Władysławowi Grabskiemu w 1901 r. majątku.

 

Wuzupełnieniu charakterystyki gospodarczej Borowa wymienić również trzeba produkcję nasion buraka cukrowego i zbóż selekcyjnych, a w dziale produkcji zwierzęcej hodowlę krów (ok. 70 sztuk) i koni (ok. 30). Dziedzic majątku kontynuował poza tym parcelację ziemi folwarcznej, umożliwiając rolnikom kupno gruntów na dogodnych warunkach za pośrednictwem Banku Włościańskiego. Owym nadziałom ziemi zawdzięczały swoje początki kolonie: Feliksów w 1903 r. oraz Władysławów i Józefów w 1908 r. Czas podjęcia przez Władysława Grabskiego samodzielnej działalności rolniczej we własnym majątku stanowił także początek bardzo intensywnej pracy społecznej i naukowej oraz aktywności politycznej. W jakikolwiek sposób spojrzymy na każdą z powyższych sfer działalności, dostrzeżemy łączący je wspólny mianownik. Były nimi sprawy polskiej wsi i życia jej mieszkańców.

 

Swoje zainteresowanie tą problematyką, wynikające głównie z krytycznego spojrzenia na postfeudalną rzeczywistość stosunków społeczno-gospodarczych w Królestwie Polskim oraz potrzeby znalezienia dróg dla cywilizacyjnego rozwoju wsi i rolnictwa, wyrażał Grabski nie tylko podjętymi na przełomie XIX i XX wieku wnikliwymi studiami badawczymi, wśród których jako pierwsze znalazły się: wydane w 1904 r. dwutomowe dzieło Historia Towarzystwa Rolniczego 1858-1861 oraz trzytomowa praca pt. Materiały w sprawie włościańskiej.

 

Dostrzegając różne braki i niedomagania w wytwórczości rolnej, których zasadnicza przyczyna tkwiła w niezorganizowaniu samych rolników, podjął również działania praktyczne, aby zmienić ten stan rzeczy. Traktował je, o czym przekonują liczne świadectwa, w kategoriach służby publicznej i obowiązku patriotycznego, żeby – jak pisał po latach – wskrzesić ludowi wiarę w to, że on własnymi siłami i pracą mocen jest dokonać największych przemian na wsi i w społeczeństwie. Fakt bowiem pozostawania w niewoli narodowej, powodował, że działalność ta – co odnotowywała we Wspomnieniach Z. Kirkor-Kiedroniowa – miała charakter gospodarczy, ale podłoże narodowe. Chłopi doskonale to rozumieli. Dowiedziałam się później od matki, że na imieniny brata w czerwcu 1899 r. zjechali gospodarze do Borowa tak licznie i takie wygłaszali przemówienia, iż jasne było, że widzą w nim swego przywódcę nie tylko jako rolnicy, ale i Polacy.

 

Jednym z pierwszych przedsięwzięć na polu społeczno-gospodarczym, w których Władysław Grabski aktywnie uczestniczył, było organizowanie Stacji Doświadczalno-Rolniczej w Kutnie. Założona we wrześniu 1899 r. przez sześciu ziemian z powiatów kutnowskiego, łęczyckiego i włocławskiego, stała się ona wkrótce głównym ośrodkiem postępu rolniczego w regionie. Przyczyniając się walnie do stworzenia w 1900 r. przy Stacji laboratorium chemicznego i gabinetu botanicznego, zadaniem których było przeprowadzanie analiz nawozów i gleb oraz badanie jakości i ocena ziarna siewnego, dostarczanych z okolicznych majątków i gospodarstw, podjął następnie Grabski kroki do rozszerzenia jej działalności. Rok później założona została przez niego spółka melioracyjna pod nazwą Spółnia z fabryką dren w Kaszewach, a w 1902 r. podobna, udziałowa spółka Kutnowska produkcja nasion, zajmująca się wytwarzaniem i sprzedażą wyselekcjonowanego materiału siewnego. Wspólnie też z kierownikiem Stacji, Stanisławem Leśniowskim, prowadził Grabski prace nad klasyfikacją i mapą gleb Królestwa, w ramach utworzonego specjalnie komitetu naukowego.

 

Ważną zasługą Władysława Grabskiego było włączenie jako prawnego członka Stacji, powołanej w styczniu 1902 r. i będącej jedną z pierwszych w Królestwie, spółki włościańskiej pod nazwą Spółka gospodarska w Bocheniu. Rozszerzało to skład społeczny, grupującej do tej pory wyłącznie ziemian Stacji, umożliwiało nadto poznanie i zastosowanie efektywniejszych metod uprawy ziemi gospodarzom – włościanom w powiecie łowickim.W skład zawiązanej na 6 lat spółki, prócz W. Grabskiego i ks. Stanisława Zdanowicza z parafii Chruślin, wchodziło 10 rolników z Bochenia i okolic. Działalność stowarzyszenia ograniczała się początkowo do składania zamówień i odbioru przetestowanych w Kutnie nasion zbóż wraz z instrukcjami do ich siewu. Z czasem za namową Grabskiego zaczęto organizować odczyty i spotkania omawiające sposoby ulepszeń w gospodarowaniu, zakładać poletka doświadczalne oraz urządzać wycieczki do przodujących gospodarstw i majątków ziemskich. Grabski wspomagał rolników nie tylko swą wiedzą, ale służył także konkretną pomocą, np. odbierając i transportując ze stacji w Łowiczu zamówione zboża i ziemniaki, opłacając rachunki spółki itp.

Zainteresowanie działalnością spółki i nowościami rolniczymi było tak duże, iż zebrania i odczyty zaczęto organizować w sali Resursy Rzemieślniczej w Łowiczu. Na jednym z takich spotkań w 1903 r. podjęto decyzję o założeniu w mieście powiatowej spółki rolniczo-handlowej. Funkcje jej prezesa powierzono Władysławowi Grabskiemu, zastępcą zaś wybrano Tomasza Kozę z Jackowic.

 

Powstanie pierwszego w Królestwie Polskim udziałowego stowarzyszenia rolniczego w skali powiatu stanowiło poważne osiągnięcie w aktywizacji gospodarczej rolników Łowickiego. Praca nad podnoszeniem poziomu kultury rolnej nabierała coraz większego rozmachu, pozwalając wykorzystywać szerzej sprawdzone wcześniej wzory, a jednocześnie podejmować nowe kierunki działań. Między innymi rozpoczęto sprowadzać hurtowo na zamówienia rolników nawozy sztuczne, zwierzęta hodowlane, maszyny rolnicze, a nawet artykuły spożywcze z głębi Rosji. Odbiór towarów odbywał się najpierw w osobliwy sposób, bo wprost z wagonów, następnie za pośrednictwem utworzonej centrali-sklepu spółki przy ul. Wjazdowej (dziś 3 Maja). Niestety, defraudacje prowadzącego, spowodowały likwidację sklepu, ale wówczas – co warto podkreślić – wszelkie niedobory kasowe pokryte zostały przez W. Grabskiego i J. Kakietka – sędziego łowickiego, organizatora m.in. spółki włościańskiej w Różycach.

 

Rok 1905 był początkiem podjęcia przez  Władysława Grabskiego aktywnej działalności politycznej. W swoich licznych wystąpieniach wiecowych w okresie rewolucji we wsiach i w Łowiczu dał się poznać jako orędownik szerokich swobód narodowych dla Królestwa, zaprowadzenia języka polskiego w szkołach i urzędach oraz powszechnej oświaty dla ludu. Niejednokrotnie wyrażał też uznanie dla siły i mądrości mieszkańców wsi, będących w jego przekonaniu przyszłością kraju.

 

Zwycięstwo w wyborach z okręgu łowickiego, a następnie gubernialnych w 1906 r. dało mu mandat posła do I Dumy Państwowej i przyniosło wielką popularność. W swoich wspomnieniach z tego okresu Franciszek Kazimierski przedstawił w sposób anegdotyczny historię, gdy jedno ze zgromadzeń w łowickiej Resursie rozwiązywał z powodów politycznych i naczelnik powiatu, A. Budziłowicz słowami: Jak będzie Polska, to Grabski królem waszym, ale nie teraz. Z kolei bojowcy socjalistyczni w Łowiczu planowali zamach na życie Grabskiego, widząc w jego propagandzie na wsi przyczynę niepowodzenia strajku rolnego w powiecie.

 

Śmiałe wystąpienie Władysława Grabskiego na forum rosyjskiego parlamentu, krytykując m.in. politykę podatkową wobec Królestwa, spowodowały, że po rozwiązaniu się I Dumy został on na krótko uwięziony przez władze carskie na Pawiaku. Nie odwiodło go to od dalszego głoszenia swoich myśli, a tylko zaskarbiło szeroką sympatię i z pewnością ułatwiło zdobycie mandatu poselskiego do II i III Dumy. Doniosłym wydarzeniem w życiu społeczno-gospodarczym powiatu łowickiego okazało się powołanie w Łowiczu przez Grabskiego w dniu 14 stycznia 1909 r. Łowickiego Towarzystwa Rolniczego. Ponieważ przed 4 laty miałem już okazję na łamach „NŁ” opisywać jego działalność, w tym miejscu pozwolę sobie na przypomnienie, iż za prezesury W. Grabskiego, pełniącego wówczas także funkcję wiceprezesa Centralnego Towarzystwa Rolniczego w Warszawie, było ono jedynym organem samorządu rolniczego w powiecie, wytyczającym zasadnicze kierunki postępu w rolnictwie i działalności stowarzyszeń chłopskich we wsiach łowickich.

 

Pomimo licznych obowiązków w Warszawie, m. in. w sekcji społeczno-ekonomicznej Biura Pomocy Społecznej CTR, Grabski uczestniczył chętnie w pracach oddziału okręgowego w Łowiczu, wygłaszając odczyty oraz organizując konkursy i akcje kształceniowe dla rolników. Prowadził jednocześnie bardzo intensywną kampanię na rzecz powszechnego nauczania i budowy szkół gminnych, chcąc – jak zanotował w publikacji z 1913 r. – by nasz organizm społeczny wyzbył się nareszcie okropnej klęski analfabetyzmu, który stanowi nasze kalectwa duchowe i… stawia nas w ostatnim bodaj rzędzie narodów cywilizowanych. Z osobą Grabskiego należałoby też łączyć powziętą w dniu 22 czerwca 1911 r. w gminie Bąków pierwszą w Królestwie uchwałę o powszechnym nauczaniu.

 

Wybuch I wojny światowej związał Grabskiego przede wszystkim z I akcją niesienia pomocy humanitarnej dla ludności dotkniętej wypadkami wojennymi, którą kierował utworzony przez niego Centralny Komitet Obywatelski. Powstały w Łowiczu z jego inspiracji Powiatowy Komitet Obywatelski pomagał ofiarom wojny i ich rodzinom w zdobyciu odzieży, lekarstw i żywności. Zajął się on również rejestracją szkód wojennych poprzez powołaną powiatową komisję szacunkowo-rolną i 9 komisji gminnych. Grabski osobiście uczestniczył w pracach łowickiej komisji, objeżdżając z sędzią Kakietkiem niemal cały powiat i rejestrując na jego terenie blisko tysiąc zniszczonych gospodarstw.

 

Zajęcie w 1915 r. Królestwa przez Niem ców skłoniło Grabskiego do wyjazdu w głąb Rosji i tam prowadzenia działalności CKO. Po powrocie do Królestwa w 1918 r. został uwięziony przez Niemców na pół roku w twierdzy modlińskiej. Wkrótce miał się rozpocząć nowy okres w jego życiu, związany z odbudową instytucji niepodległego państwa i z prowadzeniem rozległej działalności w wolnej Polsce. Znaczyły ją przede wszystkim odpowiedzialne funkcje publiczne i rządowe, aktywna praca na wyższych uczelniach i w instytutach naukowych oraz dalsza owocna i służba społeczna i obywatelska. Wielostronne zaangażowanie się Władysława Grabskiego powoduje, że nawet krótkie scharakteryzowanie samych tylko kierunków działań i prac byłoby tu niezmiernie trudnym i odpowiedzialnym przedsięwzięciem.

 

Przypomnienie działalności Władysława Grabskiego na ziemi, w której się urodził i z którą wiązał niemal nieprzerwanie swe losy do chwili odzyskania przez Polskę niepodległości wypadałoby na koniec uzupełnić choć dwoma jeszcze faktami, które łączą historię ze współczesnością. Pierwszy dotyczy przywrócenia nazwie szkoły podstawowej w Borowie imienia Władysława Grabskiego. Decyzją Kuratora Warszawskiego z 1938 r. nosiła je bowiem borowska szkoła powszechna, o czym całkiem zapomniano po II wojnie światowej. Jest to tym ważne, iż szkołę postawiono na gruncie ofiarowanym gminie Bielawy w grudniu 1924 r. przez ówczesnego premiera Rządu Polskiego. Drugi natomiast fakt wiąże się z pomnikiem Synom Ziemi Łowickiej Bojownikom o Niepodległość. Jego budowie Władysław Grabski od 1925 r. osobiście patronował, będąc prezesem honorowym Komitetu Budowy, a także autorem wydanych na tę okoliczność odezw i broszury.

 

Imię Władysława Grabskiego bywa dziś najczęściej kojarzone z reformą polskiej złotówki i pełnionymi stanowiskami premiera i ministra skarbu II Rzeczypospolitej. Nieliczni pamiętają jeszcze, iż był Grabski także twórcą socjologii wsi, ekonomistą rolnym i historykiem. Skala jego zasług i dokonań wydaje się ogromna. Chyląc dziś czoło przed Władysławem Grabskim, mamy zaszczyt i obowiązek pamiętać, że korzenie jego dzieła wyrastały nad Bzurą, gdzie się urodził i zaczynał prawdziwie wielką drogę życia…

* O Jakubie Kakietku i jego przyjaźni z W. Grabskim pisałem w „Nowym Łowiczaninie” z 31 maja 2001 r.
KH nr 3 (7), sierpień 2004 r

(Marek Wojtylak)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.