Dziś, 10 lutego, przez Rogóźno ruszył korowód przebierańców. Śpiewają, grają, figlują i winszują. To powrót do kultywowanych na wsiach coraz rzadziej ludowych zwyczajów zapustowych.

fot. Lilianna Jóźwiak-Staszewska

Przebierańcy chodzący dziś po Rogóźnie już na progu każdego domu śpiewają, a później zaczynają płatać figle i psoty przygrywając sobie i czyniąc tym sporo hałasu. Są nawet tańce z domownikami. Na koniec ci obdarowują ich pączkami, czy innymi smakołykami, a do kapelusza wrzucają co nieco grosza.

Na pomysł powrotu do dawnej tradycji wpadała sołtys Beata Mikituła, która do kolorowego korowód dobrała sobie jeszcze kilka odważnych pań, a te przebrały się za: biskupa, cygankę, anioła, diabła, diablątko, śmierć czy pastuszka. Zapustnicy, a właściwie zapustniczki, zbierają  fundusze na tegoroczne otwarcie po renowacji świetlicy wiejskiej w Rogóźnie II. Rozpoczęły na Borowinach, przed nimi jeszcze trzy wsie, ale jeśli wszędzie zostaną tak mile przyjęte przez gospodarzy, jak w tej pierwszej, na pewno nie będzie to jednorazowa tego typu inicjatywa z ich strony.

1 komentarz

  1. Widać ze jak zwykle Kamil Baraniuk jest nacpany