Jaka może i powinna być miejska sala widowiskowo-koncertowa, dlaczego jest potrzebna, skąd można pozyskać pieniądze na jej budowę, dlaczego powinna stanąć akurat przy ul. Kaliskiej a nie przy Podrzecznej, jak zapewnić mogłaby wykorzystywanie powierzchni do różnych celów – to jedne z wielu zagadnień, jakie poruszamy w obszernym materiale nawiązującym do decyzji radnych miejskich Łowicza o przeznaczeniu pieniędzy na dokumentację takiego obiektu.
 
Siedzący tyłem dyrektor ZUK Janusz Michalak udziela odpowiedzi słuchającym go radnym Mariuszowi Siewierze i Robertowi Wójcikowi. TOMASZ BARTOS

 

Wyjaśniamy także dlaczego możliwa do uzyskania dotacja na taki obiekt może być aż tak wysoka – do 85%. I piszemy o tym, jakie – mimo wszystko – wątpliwości rodzi ten pomysł u niektórych radnych. Wszystko w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina, który od dziś jest już w sprzedaży.
 

5 komentarzy

  1. Kasiu brawo! Idź na koncert, na muszlę zimą 🙂 Na muszli możesz sobie festyn zorganizować. Ta sala ma być wielofunkcyjna więc nie tylko koncert, jak mniemam. Wielki plus i prestiż dla miasta!

  2. Tak na zdrowy rozum, po co ta hala? Już mamy muszle koncertowa na której nie dzieje się nic. Chyba tylko po to żeby podczas realizowania tej inwestycji pieniążki pod stołem poszły do odpowiednich kieszeni. Totalny chaos jeśli chodzi o zarządzanie tym miastem

  3. Gesslerka

    Żaden z widocznych na zdjęciu panów nie jest związany z projektem, a rozmowa dotyczyła zupełnie czego innego. Przekłamanie.

  4. Jak widać ma plecy 🙂

  5. A co ma do tego dyrektor ZUK?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *