Przed Sądem Rejonowym w Łowiczu, w sprawie przeciwko byłym funkcjonariuszom „drogówki”, na których ciążą zarzuty korupcyjne oraz przekroczenia uprawnień, zeznawali dzisiaj 20 kwietnia ich ówcześni, już nie pracujący w komendzie przełożeni: były naczelnik wydziału Paweł C. oraz były z-ca komendanta powiatowego policji Andrzej R.

Treści tych zeznań nie będziemy mogli jednak opisać, ponieważ decyzją sędzi Anny Kwiecień-Motylewskiej zostały wyłączone z jawności. W uzasadnieniu mogliśmy usłyszeć, że jawność tej części rozprawy mogłaby naruszyć ważny interes prywatny, a nadto przemawiała za tym troska o swobodę wypowiedzi świadków.

Przypominamy tylko, że wezwanie świadków było pokłosiem wydarzeń na lutowej rozprawie. Zostało wtedy ujawnione potajemne nagranie z comiesięcznej odprawy służbowej w KPP w Łowiczu z udziałem obu byłych zwierzchników policjantów. Jak wyjaśniał oskarżony Mariusz T. zostało ono zarejestrowane telefonem komórkowym przez jednego z funkcjonariuszy, który nie jest oskarżonym w tym procesie. CD ma być dowodem świadczącym na okoliczność tego, jak przełożeni motywowali swoich podwładnych do osiągania wyników.

Zarówno te zeznania, jak i zlecona przez sąd, specjalistyczna opinia, dotycząca nagrania i sporządzony stenogram rozmów zostały załączone w poczet materiału dowodowego sprawy.

Kolejny termin rozprawy został zarezerwowany na głosy końcowe stron. Już teraz obrona wnioskowała, by i je utajnić, gdyż będą nawiązywały do wyłączonego z jawności materiału dowodowego.

2 komentarze

  1. Wysokim rangą włos z głowy spaść nie może. Dla przykładu należy ukarać tego, który odważył się nagrać szlachtę. To określenie to nie przypadek – emerytowani wysocy rangą policjanci często nadal zajmują eksponowane stanowiska. Jak można takim zaszkodzić?

  2. Stare,mądre przysłowie mówi:kruk krukowi oka nie wykole.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *