Czy powstaną wiatraki w gminie Bedlno? Sprawa wciąż jest otwarta, pomimo wielu protestów mieszkańców gminy, pod którymi podpisało się ok. 320 osób.

Sprawę zgodności wydania przez wójta Krzysztofa Kołacha decyzji środowiskowej z 24 czerwca i warunków zabudowy z 29 czerwca dotyczących budowy farmy wiatrakowej na terenie gminy Bedlno bada Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Skierniewicach. Ono też przesunęło termin rozpatrzenia sprawy do końca września.

Z kolei Starostwo Powiatowe w Kutnie wciąż rozpatruje wniosek inwestora z 6 lipca w sprawie wydania pozwolenia na budowę 4 wiatraków. Póki co, na dzień 9 września starostwo nie wydało pozwolenia na budowę, za to teraz rozpatruje wniosek inwestora o zawieszenie postępowania.

– Inwestor postanowieniem z 19 lipca 2016 roku został zobowiązany do uzupełnienia braków w przedłożonej dokumentacji, w ciągu 20 dni od otrzymania postanowienia – po raz kolejny powtarza nam Jacek Saramonowicz, rzecznik starostwa  w Kutnie. – 16 sierpnia 2016 r. inwestor złożył wniosek o zawieszenie postępowania, który jest aktualnie rozpatrywany zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego. Wydział nie ma informacji dotyczących rozpatrywania spraw przez SKO.

Protestujący nie kryją zdziwienia, że wydział Architektury i Budownictwa w starostwie tak długo czeka na uzupełnienie wniosku przez inwestora, który dostarczył nieprawomocne decyzje środowiskowe i o warunkach zabudowy, a teraz, zamiast wniosek odrzucić, gdyż nie spełnia ustawowych wymogów, prawie miesiąc rozpatruje wniosek o zawieszenie postępowania, pomimo ich licznych pism  wyprzedzających inwestora, z wykładnią prawa przestrzegającą przed taką sytuacją.

Kuriozalna jest jednak informacja przekazana przez rzecznika, że wydział nie ma informacji o toczącym się postępowaniu w SKO. Zdaniem mieszkańców to kłamstwo w żywe oczy. Dysponują oni kilkoma pismami, za potwierdzeniem odbioru przez biuro podawcze starostwa, w których mieszkańcy gminy Bedlno piszą zarówno do starosty, jak i do wydziału, że decyzje wójta w sprawie decyzji środowiskowej i warunków zabudowy z klauzulą natychmiastowej wykonalności są zaskarżone do SKO. Informowali o tym wielokrotnie.

Pierwsze pismo w tej sprawie wystosowano do starosty i do wydziału 5 lipca 2016 r., zanim jeszcze inwestor wystąpił z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Później były kolejne. Dołączano do nich nawet wydruk wyroku sądowego z lutego 2014 roku w sprawie interpretacji przepisów dotyczących zasad wszczęcia postępowania administracyjnego.

Podobne pismo do starosty kutnowskiego 16 sierpnia skierował też senator Przemysław Błaszczyk, który zwraca uwagę, aby w sprawie wiatraków rozpatrzenie sprawy odbyło się zgodnie z prawem i poszanowaniem interesu społecznego oraz mieszkańców wsi narażonych na oddziaływanie   inwestycji. Informował starostę, że włączył się do postępowania na prośbę zaniepokojonych,  protestujących mieszkańców, którzy zarzucają urzędnikom powiatowym działanie na korzyść  inwestora.

Podkreśla, że priorytetem powinno być rozpatrzenie sprawy zgodnie z nową ustawą „wiatrakową” z 20 maja 2016 roku. „Należy bezwzględnie wyeliminować z obiegu prawnego wnioski i dokumenty, które służą omijaniu prawa i jego ignorowaniu.

Celem inwestora jest za wszelką cenę uzyskanie wszczęcia postępowania przed 15 lipca 2016 roku, co umożliwia firmie ominięcie nowych przepisów dotyczących wiatraków. To, że inwestor złożył wniosek nie spełniający wymogów formalno-prawnych, nie może przyczynić się do naruszenia prawa – czytamy w piśmie. – W przypadku firmy ERP SUB, należy uznać, że możliwość wszczęcia postępowania powinna nastąpić dopiero, gdy wnioskodawca przedstawi wniosek kompletny. Niewyobrażalna byłaby sytuacja, gdyby inwestor złożył nie ostateczne decyzje, np. środowiskowe i otrzymał wszczęcie postępowania według starych zasad” – pisze senator. Zdaniem senatora zawieszenie postępowania w tej sprawie byłoby niezgodne z prawem.

Senator swoje, mieszkańcy korzystający z usług innych prawników swoje, a urzędnicy starostwa wierzą w siebie i podjęli już decyzję o wszczęciu postępowania na wniosek inwestora. Teraz ważą się losy czy postępowanie zostanie zawieszone… i na jaki czas? 16 września minie miesiąc, jak urzędnicy starostwa myślą co zrobić z wiatrakowym inwestorem, grają na zwłokę, by SKO zajęło stanowisko w tej sprawie.

– Czekam cierpliwie na odpowiedź pana starosty na moje pismo – mówi nam senator Błaszczyk. – Ze starostą rozmawiałem też osobiście, ale usłyszałem ogólniki, że przyjrzy się sprawie. Grupa protestująca z gminy Bedlno jest bardzo dobrze zorganizowana i przygotowana merytorycznie. Będziemy walczyć. Byliśmy u wojewody, ale ten może zainterweniować dopiero, gdy starostwo wyda decyzję administracyjną.

Senator Błaszczyk przyznaje, że zaskoczył go lekceważący stosunek Prokuratury Rejonowej w Kutnie do wiatrakowej sprawy. Pisaliśmy, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Prokuratura skorzystała z przepisu, uznając, że wnioskodawcy informujący o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nie są stroną w postępowaniu.

Tym samym nikt nie ma prawa wnieść odwołania do sądu od decyzji prokuratury. Temat się skończył. – Moim zdaniem prokuratura z urzędu powinna bardziej zagłębić się, przejrzeć dokumenty i sprawdzić czy rzeczywiście nie doszło do przestępstwa – mówi nam senator.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.