Rewelacją kolejki było spotkanie MUKS Pelikana-2000 Łowicz z GKS Bełchatów. W meczu 8. kolejki I ligi juniorów młodszych łowiczanie pokonali liderów tabeli, którzy w tym sezonie nie przegrali dotąd żadnego spotkania.

Fot.: Gogo

Przed meczem wydawało się, że losy spotkania są z góry przesądzone. Bełchatowianie to bardzo silna drużyna, niezachwiane zajmująca pierwsze miejsce w tabeli rozgrywek. Dodatkowo trener Artur Balik mógł liczyć jedynie na okrojony skład drużyny, a wręcz zmuszony był do wypożyczenia o rok młodszego zawodnika w celu skompletowania jedenastki. Kolejny raz piłka nożna udowodniła jednak, że jej piękno tkwi w nieprzewidywalności.

Biało-zieloni zagrali wprost rewelacyjnie. W całym spotkaniu mieli niezliczone stuprocentowe sytuacje. Już w 6. minucie bełchatowianie popełnili błąd, który poskutkował odgwizdaniem przez arbitra rzutu karnego. Sytuację idealnie wykorzystał Mateusz Sekuła, który posłał piłkę prosto do bramki. Chwilę później Wojciech Guzek dostał bardzo dobrze dograną przekątną piłkę, wbiegł w pole karne, ale niestety, ze względu na zbyt duży kąt, minimalnie chybił. To jednak było sygnałem dla przeciwników, że biało-zieloni nie oddadzą meczu za darmo. W 18. minucie Adrian Rosa także wyszedł sam na sam z bramkarzem bełchatowian, jednak nie zmieścił piłki i uderzył w słupek. Kilka minut później Piotr Tkacz z lewej nogi zaliczył poprzeczkę.

W 29. minucie kolejny raz sytuację bramkową wykorzystał Sekuła, podwyższając prowadzenie do 2:0. Trzy minuty później idealną sytuację do zdobycia trzeciego gola miał Szymon Kowalczyk, który przelobował golkipera gospodarzy, bardzo dobrze wszedł w pole karne, ale niestety nie trafił do pustej bramki. Bełchatowianie dwoili się i troili, aby zmienić wynik tego spotkania, jednak szczęście było po stronie Pelikana.

W drugiej połowie biało-zieloni lekko opadli z sił i widać było wkradające się zmęczenie w szeregi zespołu. Okrojona kadra na spotkanie nie pozwoliła jednak na dokonanie zmian w składzie. Przeciwnik groźnie atakował bramkę Aleksandra Krajewskiego, zagrażając zwłaszcza w stałych fragmentach gry. Łowiczanie zagrali jednak bardzo walecznie i zarówno bramkarz jak i obrońcy biało-zielonych nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa.

– Jak się ogrywa lidera w jaskini lwa, zwłaszcza w okrojonym składzie, to znaczy, że ma się jeszcze trochę do pokazania. Przede wszystkim graliśmy bardzo mądrze, dobrze ustawialiśmy kontrataki. Bardzo pewnie zagrała nasza obrona. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie. Uznanie dla całej drużyny, która zagrała bardzo ambitnie, mądrze i z zaangażowaniem – powiedział po meczu trener Balik.

8. kolejka I ligi wojewódzkiej juniorów młodszych B1:
GKS Bełchatów – MUKS Pelikan-2000 Łowicz 0:2 (0:2); br.: Mateusz Sekuła 2 (6 karny i 29).
Pelikan:  Aleksander Krajewski – Mikołaj  Zimowski, Tomasz Wudkiewicz, Eryk Woliński, Kamil Bogusz – Wojciech Guzek, Piotr Tkacz, Kuba Sokół, Szymon Kowalczyk, Mateusz Sekuła – Adrian Rosa.

ŁKS Łódź – MGUKS Pogoń Zduńska Wola 2:3
KS Ceramika Opoczno – RKS UKS Mechanik Radomsko 5:0
AKS SMS Łódź – Sport-Perfect Łódź 3:1

1. GKS Bełchatów (1) 8 19 21-4
2. Sport-Perfect Łódź (2) 8 16 15-9
3. AKS SMS Łódź (3) 8 15 26-10
4. MGUKS Pogoń Zduńska Wola (5) 8 11 14-20
5. ŁKS Łódź (4) 8   9 14-21
6. MUKS Pelikan-2000 Łowicz (6) 8   9 10-15
7. KS Ceramika Opoczno (7) 8   8 12-10
8. RKS UKS Mechanik Radomsko (8) 8   2   8-32


9. kolejka I ligi wojewódzkiej juniorów młodszych B1 (2017.05.20-21):
MUKS Pelikan-2000 Łowicz – KS Ceramika Opoczno (s, godz. 12.00)
MGUKS Pogoń Zduńska Wola – GKS Bełchatów (s, godz. 11.00)
ŁKS Łódź – AKS SMS Łódź (s, godz. 14.30)
RKS UKS Mechanik Radomsko Sport-Perfect Łódź (n, godz. 11.00)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *