Policja zatrzymała 28-letnią kobietę, której prokuratura postawiła zarzut gróźb karalnych i podpalenia samochodu zaparkowanego w szczycie bloku Narutowicza 79/I w Żychlinie. Sąd zastosował wobec niej dozór policyjny.

Straż. Zdjęcie zastępcze
Straż. Zdjęcie zastępcze

Do zdarzenia doszło w środę 5 lipca o godz. 20.45. Samochód Seat Ibiza, zaparkowany pod blokiem, szybko stanął w płomieniach. Ogień buchał na wysokość półtora metra. Temperatura też była bardzo wysoka. Okno mieszkania właścicielki pojazdu, zostało mocno usmolone, a w jej oknach, jak i oknach sąsiadów mieszkających obok popękały szyby. Temperatura stopiła też plastikową osłonę balkonu piętro wyżej.

– Gdy wybuchł pożar było jeszcze widno. Ktoś zadzwonił po straż. – Było bardzo niebezpiecznie. Ogień buchał na wysokość 1,5 metra, płonął cały samochód, a straży nie udało się go uratować – mówią okoliczni mieszkańcy, którzy feralnego wieczoru przyglądali się strażackiej akcji (na miejsce zadysponowano OSP Żychlin).

Z samochodu został tylko wrak. Właścicielką pojazdu jest kobieta w ciąży, która od kilku miesięcy wraz z dwójką dzieci i młodym mężczyzną mieszka w wynajmowanym mieszkaniu znajdującym się na parterze bloku.

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *