Władze Strykowa nie przeszły gładko do porządku dziennego nad tym, że niedawno bez informowania ich o tym, mieszkańcy peryferyjnych osiedli Łodzi zostali zapytani o to, co powiedzieliby, gdyby przyłączono do nich część sąsiedniej gminy.

Burmistrz Andrzej Jankowski odczytuje odezwę do mieszkańców przygotowaną na wypadek próby “anektowania” części gminy przez Łódź. Ostatecznie pismo nie wyszło w teren. Fot. L. Jóźwiak-Staszewska

I choć wiadomo już na pewno, że prezydent Łodzi Hanna Zdanowska nie podejmie inicjatywy poszerzenia granic stolicy województwa, jak zaproponował w wystosowanym do niej wniosku jeden z mieszkańców gminy Stryków, to burmistrz Strykowa postanowił upublicznić zamiary, jakie chciał wdrożyć w życie, gdyby czarny scenariusz miał dojść do skutku.

Gdyby Łódź kontynuowała procedurę, wówczas na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Strykowa, którą zwołano w ubiegły czwartek, 9 lutego, i której głównym tematem była racjonalizacja sieci szkół w świetle reformy oświatowej, miała zostać podjęta uchwała wyrażająca sprzeciw wobec planów odłączenia 1/3 gminy Stryków i przyłączenia ich do Łodzi. To jeszcze nie wszystko. W pogotowiu była również akcja zbierania podpisów wśród mieszkańców.

Ani jedno, ani drugie ostatecznie nie zostało uruchomione. Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *