Ciężarowy MAN z naczepą na litewskich numerach rejestracyjnych wypadł z drogi i zjechał do rowu w Zielkowicach, na drodze krajowej nr 70.

fot. Tomasz Matusiak
fot. Tomasz Matusiak

Samochodem kierował 56-letni obywatel Litwy. Był trzeźwy, nie doznał poważnych obrażeń. Policja ukarała go mandatem za spowodowanie kolizji. Podczas trwania działań służb porządkowych ruch odbywał się wahadłowo.

6 komentarzy

  1. Sprawa jest prosta. Po prostu gonienie za kasą, zmuszanie kierowców do jazdy po nocach, w efekcie zdrzemnięcie za kierownicą. Nie pierwszy to na tej trasie taki przypadek. Charakterystyczne nie tylko dla Litwinów, choć dla nich głównie. Przecież jakiś czas temu tir należący do firmy Rolmech (czy jakoś tam; kto chce, wie czyj to biznes) też nad ranem wracając do Bednar wjechał do rowu. Bo nic, tylko kasa, kasa, kasa.

  2. Ania Prawdziwy Kibic

    Każda okazja jest dobra, żeby ponarzekac, co chłopaczki? 😀

  3. Chore to jest takie stękanie jak wyżej, bo ty stękający byłeś tam i wiesz dlaczego zjechał…

    • Domyślam się oloo, że ty tam byłeś, widziałeś i jesteś pewien, że wina jest po stronie kierowcy, dlatego słusznie został ukarany. Gdybyś tak jeszcze zechciał nam wytłumaczyć jakiego przewinienia dopuścił się ten kierowca to bylibyśmy ci bardzo wdzięczni. Niestety z artykułu to nie wynika więc domysły mogą być różne.

      • Byli policjanci, więc stwierdzili popełnienie przez niego wykroczenia. Kierowca mandat przyjął, więc się zgodził. Wy twierdzicie, że jest niewinny, więc udowadniajcie, że tak było. Proste…

  4. To jest polskie chore prawo żeby karać za takie kolizje. Przecież nie wiedzą czy to może usterka hamulcy czy jakieś innej części, najlepiej ukarać bo napewno on popsuł w trakcie jazdy.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.