Tydzień temu pisaliśmy w NŁ obszernie o przygotowaniach do budowy w 2018 roku wiaty dla handlujących na miejskim targowisku w pierwszej alejce od ul. Sikorskiego.

Widok na pierwszą alejkę od ul. Sikorskiego. We wtorek jest tu znacznie mniej handlujących. W przyszłości może przykryć ją dach. Fot. TOMASZ BARTOS

Temat wzbudził duże zainteresowanie i wywołał sporo komentarzy. W naszej sondzie na tym portalu, większość z Was wypowiadała się za takim rozwiązaniem. My we wtorek odwiedziliśmy handlujących. Co usłyszeliśmy? – O 20 lat za późno – powiedział nam jeden ze sprzedających. Ta uwaga nie była jednak najważniejsza, najważniejsze były liczne wypowiedzi, w których handlujący wyrażali obawy, że jeśli wiata powstanie, to za możliwość handlowania pod dachem trzeba będzie zapłacić więcej niż handlując „pod chmurką”.

Czy te obawy są zasadne? Co na nie odpowiada ratusz? – piszemy w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina, już dostępnym w sprzedaży.

3 komentarze

  1. Zainteresowanych jak powinno się urządzić targowisko miejskie zachęcam do odbycia wycieczki do podobnego wielkością miasta w Wielkopolsce, Śremu, lub do maleńkiego miasteczka w Warmii, Bisztynka.
    Jestem w Łowiczu od 30 lat i ubolewam nad niemocą włodarzy Łowicza w tej sprawie.

  2. Zlikwidować ten relikt PRL’u. Nikt myślący już tam nie kupuje. Ten sam towar z giełdy co w hipermarketach i tabun handlarzy udających producentów…

  3. Nie ma sensu podwyższać czynszu, z wpływów i tak sie nikt nie rozlicza a sam pelikan i tak ma i bedzie mial dlugi wobec miasta i wszyscy jawnie na to pozwalaja. Jak ktos mowi ze taknie jest to prosze odpowiedziec na pytanie – kiedy odbyło sie postępowanie przetargowe na zarządce targowiska bo nie pamiętam?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *