We wtorek, 11 lipca do Żychlina inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali próbki wody ze Słudwi. Próbki zostały przesłane do laboratorium w Łodzi. Inspektorzy jednak nie mają wątpliwości, że przyczyną śnięcia ryb było zanieczyszczenie wody. Kto ją zatruł?

Przez kilka dni Słudwia wyglądała jak zabarwiona mlekiem. W okolicach mostu prowadzącego w stronę składowiska było kilkadziesiąt śniętych szczupaków. Fot. Dorota Grąbczewska
Przez kilka dni Słudwia wyglądała jak zabarwiona mlekiem. W okolicach mostu prowadzącego w stronę składowiska było kilkadziesiąt śniętych szczupaków. Fot. Dorota Grąbczewska

O zanieczyszczeniu rzeki informował w niedzielę rano nasz czytelnik. W poniedziałek sprawdziliśmy to osobiście. Woda w Słudwi na moście na ulicy Narutowicza była mętna, biaława jak po mleku. Im bardziej w górę rzeki, tym zanieczyszczenie było większe.

W okolicach mostu prowadzącego do składowiska odpadów znaleźliśmy pierwsze śnięte ryby. Im dalej – w kierunku stawów w Dobrzelinie – śniętych ryb było coraz więcej. Na odcinku ok. 100 m zauważyliśmy kilkadziesiąt śniętych szczupaków, które podobno wypłynęły z oporowskiego stawu, jak mówili nam napotkani nad Słudwią mężczyźni.

Co ciekawe, rzeka na moście w Kolonii Oporów była płytka, ale woda przezroczysta.

Skąd pochodziło zanieczyszczenie? – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina da Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

1 komentarz

  1. Przypuszczalnie zanieczyszczenie pochodzi z gminnej kanalizacji ściekowej. Poza tym Słudwia po każdej nawałnicy jest taka “zafajdna”.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *