Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrzył dziś i przychylił się do apelacji braci W. z gminy Łyszkowice, uznanych przez Sąd Rejonowy w Łowiczu winnymi dokonania dwóch napadów na sklepy jubilerskie w 2012.

Po uchyleniu wyroku skazującego, sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Skierniewicach. Sąd apelacyjny nakazał sądowi pierwszej instancji podczas ponownego rozpatrywania sprawy przeprowadzenie eksperymentu procesowego. Oskarżeni, bracia Mirosław W. i Kazimierz W. wiążą z tym nadzieje na ostatecznie oczyszczenie ich z zarzutów. Obydwaj od początku nie przyznają się do winy, wcześniej nie mieli konfliktów z prawem. Po spektakularnym zatrzymaniu spędzili w areszcie po dwa lata, jak mówią – za niewinność. Teraz mają nadzieję, że Sąd Rejonowy w Skierniewicach dokona oceny całościowego materiału dowodowego w sposób rzetelny i prawidłowy. W opinii Sądu Okręgowego w Łodzi, o czym była mowa w ustnym uzasadnieniu dzisiejszego postanowienia, sąd pierwszej instancji przeprowadził wprawdzie szczegółowe postępowanie dowodowe, ale analizę materiału dowodowego dokonał w sposób dalece nieprawidłowy, wybiórczy i zbyt ogólnikowy, opierając wyrok skazujący na relacjach dwóch świadków, a rozbieżności w ich zeznaniach nie zostały należycie wyjaśnione. Stąd konieczne jest przeprowadzenie eksperymentu procesowego z udziałem oskarżonych.

Przypominamy, że w procesie chodzi o napady na sklepy jubilerskie w Łowiczu i Skierniewicach, dokonane w lipcu i październiku 2012 r., w których poszkodowane zostały ekspedientki. Łupem sprawcy napadu w Łowiczu padła biżuteria o wartości co najmniej 59 tys. zł, której nie odzyskano. Napad w Skierniewicach skończył się na usiłowaniu rabunku.

Wyrok SO w Łodzi w rozprawie apelacyjnej z 29 czerwca jest prawomocny.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *