O karę 3 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 2 lata, karę grzywny o łącznej wysokości 1000 zł oraz zwrot kosztów rozprawy wnosił prokurator reprezentujący Prokuraturę Rejonową w Skierniewicach na dzisiejszej (29 sierpnia) rozprawie, w której na ławie oskarżonych zasiada Monika M. – funkcjonariuszka Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu.

Tym samym prokurator poparł żądanie kary, jaka była sformułowana już w akcie oskarżenia.

Przypomnijmy, że proces policjantki rozpoczął się przed łowickim sądem w październiku ubiegłego roku. Dotyczy wydarzeń z czerwca 2013 roku, kiedy to Monika R. (w czasie trwania procesu policjantka wyszła za mąż i zmieniła nazwisko) przesłuchiwała Andrzeja K., oskarżonego o gwałt na swojej żonie. Mężczyzna uważa, że pod protokołem z jego przesłuchania został podrobiony jego podpis i dopisane słowa „Zapoznałem się z treścią”.

Podczas dzisiejszej rozprawy prokurator wnosił o uznanie policjantki za winną, dodając, że na jej sprawstwo wskazuje zgromadzony materiał oraz opinia biegłego grafologa. Takie samo stanowisko zajął adwokat Feliks Chojecki, reprezentujący Andrzeja K., który w sprawie występował jako oskarżyciel posiłkowy. Stwierdził on, że podpisy Andrzeja K. zostały przez policjantkę sfałszowane metodą naśladownictwa.

Sam Andrzej K. uznał propozycję prokuratora za ośmieszającą i wnioskował o wydanie mu kopii nagrania z poniedziałkowej rozprawy (o sporządzenie której wcześniej wnosił), zapowiadając, że przekaże ją władzom wyższym.
Adwokat Moniki M. ocenił, że sprawa nie jest prosta, a wątpliwości należy rozpatrzyć na korzyść oskarżonej, która jest policjantką o nieskazitelnej opinii i nie miała interesu prawnego, aby dopuścić się fałszerstwa.

Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony w piątek, 2 września.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *