Około stu osób przybyło 25 sierpnia do Starej Oranżerii na terenie parku w Nieborowie na otwarcie wystawy poświęconej Józefowi Boreckiemu – ogrodnikowi księcia Michała Piotra Radziwiłła. Postać została przypomniana za sprawą Agnieszki Chmielewskiej – zastępcy kierownika Działu Zieleni w Muzeum w Nieborowie i Arkadii. 

Jak przyznała pani Agnieszka, postać Boreckiego zainteresowała ją już w 1989 roku, gdy przybyła do Nieborowa i zauważyła Gladiczję trójcierniową, którą była obsadzona po jednej stronie jedna z dróg. Bardzo się tym jako ogrodnik zainteresowała i tak dowiedziała się, że drzewa rosną na granicy działki, która kiedyś należała do Józefa Boreckiego. 

Niestety pochodzące z Ameryki drzewa, podobne do robinii akacjowej, wytwarzające bardzo duże, dekoracyjne strąki, ale też charakteryzujące się posiadaniem wielkich kolców, zostały w latach 90. usunięte. Bardzo ją to zabolało, ale wtedy bardziej zainteresowała się postacią ogrodnika. 

Dowiedziała się, gdzie jest jego rodzina, że w Nieborowie na cmentarzu jest grobowiec Boreckich. Dotarła do potomków, w nieborowskich archiwach odnalazła dużo informacji o nim i jego pracy – bardzo nowatorskiej. Postać okazała się ciekawa i nietuzinkowa. Jak bardzo – starała się pokazać na wystawie oraz opisać w zeszycie popularno-naukowym – który teraz został wydany. 

Podczas inauguracji wystawy pani Agnieszka przyznała, że XIX-wieczna postać tak bardzo ją zafascynowała, że sama poczuła się, jakby nazywała się Borecka. 

Więcej na ten temat przeczytasz w kolejnym numerze Nowego Łowiczanina. 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.