Nie żyje 65-letni mężczyzna z osiedla Sikorskiego, który od dłuższego czasu nie wychodził ze swojego mieszkania. Mimo interwencji zaalarmowanych  służb ratunkowych, wszystko zakończyło się tragicznie.

Z informacji, jakie uzyskaliśmy na tę chwilę z PSP Zgierz wynika, że wczoraj, 8 lutego, ok. godz. 18.45, straż pożarna otrzymała sygnał od lokatorki jednego z bloków, iż podejrzewa, że  z jej sąsiadem, którego nie widziano od ok. 2 tygodni, dzieje się coś złego, ponieważ z mieszkania słychać wołanie o pomoc, a drzwi są zamknięte. Strażacy i policjanci podjęli decyzję o ich wyważeniu. Na miejscu zastano leżącego mężczyznę, z którym nie można było już nawiązać logicznego kontaktu. Lokatorowi udzielono kwalifikowanej pomocy przedmedycznej.

Ok. godz. 19.15 na miejscu pojawił się Zespół Ratownictwa Medycznego. Podczas transportu z mieszkania do karetki u 65-latka nastąpiło zatrzymanie czynności życiowych. W karetce rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Ok. godz. 19.50 na miejscu pojawił się kolejny Zespół Ratownictwa Medycznego. Niestety lekarz, który z nim przyjechał, o godz. 19.55 stwierdził zgon mężczyzny.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *