Planowana likwidacja czterech przejazdów kolejowych oraz budowa masztu sieci komórkowej Play – tym żyją w ostatnich dniach mieszkańcy wsi Zielkowice. Na zebranie z wójtem Andrzej Barylskim w tych sprawach przyszło w poniedziałek (2 lipca) do Domu Ludowego około 60 osób.

Ku zdumieniu mieszkańców Zielkowic w ostatnich dniach na czterech przejazdach kolejowych w ich miejscowości zostały wywieszone kartki z ogłoszeniem o likwidacji. Ma to związek z przepisami prawa zawartymi w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 20 października 2015 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych oraz bocznic kolejowych z drogami i ich usytuowanie.

Dla mieszkańców jest to rozwiązanie nie do zaakceptowania, prowadzące do podziału miejscowości, szczególnie bulwersujące w przypadku jednego z przejazdów kat. A w linii kolejowej nr 3 Warszawa Zachodnia – Kunowice, ponieważ tamtędy są dowożone do szkoły dzieci z bardziej oddalonych części miejscowości. W szczególnie trudnej sytuacji jest też jeden z mieszkańców, który po likwidacji najbliższych przejazdów zostanie odcięty od reszty wsi i pozbawiony jakiejkolwiek drogi do domu. Rozgoryczenie mieszkańców potęguje fakt, iż przed laty przezywali już likwidację przejazdu kolejowego, co spowodowało podzielenie miejscowości.

W piśmie do PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. z dnia 4 lipca br. wójt Andrzej Barylski podtrzymał deklarację prawnego i faktycznego uregulowania spraw związanych z utrzymaniem i funkcjonowaniem przejazdów kolejowych w Zielkowicach. Podkreślił jednak, że nie jest to możliwie bez dobrej woli i przychylności Polskich Linii Kolejowych. Wynika to z faktu, że drogi komunikacyjne należą w części do PKP.

Maszt wyrósł jak spod ziemi
Także w ostatnich dniach, na jednej z działek w Zielkowicach, pojawiła się konstrukcja masztu wieży sieci komórkowej Play. Dopiero wówczas mieszkańcy zorientowali się o mającej powstać w sąsiedztwie ich domostw inwestycji. Ich niezadowolenie wywołał fakt, iż dotychczas o niczym nie wiedzieli i nie mieli możliwości wypowiedzenia się na temat swoich obaw, związanych z oddziaływaniem urządzeń na owej wieży na ich zdrowie i środowisko.

W odpowiedzi na pisemny wniosek sołtysa wsi Zielkowice Eweliny Zawadzkiej o wyjaśnienia w tej sprawie, wójt Andrzej Barylski informuje, że w Urzędzie Gminy Łowicz nie toczyło się żadne postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej. Organem właściwym w sprawie wydawania pozwolenia na budowę jest Starostwo Powiatowe w Łowiczu. Postępowanie administracyjne w tej sprawie zostało wszczęte przez tamtejszy Wydział Architektoniczno-Budowlany w lutym br., zaś pozwolenie na budowę wpłynęło do gminy w kwietniu. „Zapisy miejscowego planu nie przewidują realizacji stacji bazowych telefonii komórkowej na terenie działki (tutaj nr ewidencyjny) położonej w Zielkowicach” – czytamy w piśmie podpisanym przez wójta Andrzeja Barylskiego.

– Na spotkaniu z wójtem i mieszkańcami podjęliśmy decyzję o wystąpieniu z wnioskiem o wznowienie postępowania związanego z wydaniem pozwolenia na realizację inwestycji przez starostwo – poinformował nas wiceprzewodniczący Rady Gminy Łowicz Maciej Malangiewicz.

Więcej o tych sprawach przeczytasz w papierowym wydaniu Nowego Łowiczanina, 12 lipca.

9 komentarzy

  1. Eee

  2. Ludzie chcą mieć szybki internet, ale jak trzeba maszt postawić, to już są na nie.

    A miejcie na uwadze, że przy dużej odległości do stacji bazowej telefon musi nadawać z dużo większą mocą (co ani nie jest do końca obojętne dla zdrowia, ani nie przekłada się korzystnie na zużycie baterii), więc posiadanie stacji bazowej niedaleko nie jest wcale taką złą rzeczą.

  3. Niech budują tunele. Zlikwidować to każdy potrafi. Kolejny raz okazuje się, że człowiek w tym kraju to zero.

  4. czytelnik

    Pytanie jak straż ma dojechać ma dojechać w razie pożaru między torami po zamknięciu przejazdów? Jest tam las i pola uprawne lub nieużytki, było tam też jedno z gospodarstw, nie wiem czy już nie jest opuszczone. Bywam tam często gdyż jestem pasjonatem kolei i jest piękne miejsce do nagrywania pociągów na łuku z górki. Strażacy powinni wydać negatywną opinię na temat ich likwidacji.

  5. No podobno plan zagospodarowania nie musi przewidywać np. stacji nadawczych, by starosta mógł wydać pozwolenie. Podobno nawet pszczoły są zdrowsze w mieście, bo nie ma chemicznych oprysków i nawozów, no i masztów. Koniec z wiejską sielanką.

    • Co Ty kobieto gadasz?!? Włącz myślenie albo zamilcz!

      • Włącz czytanie, później przemyśl i dopiero pisz ! Wiejska sielanka-dziurawe szamba, kotłownie na opony i kolejowe podkłady, śmieci do lasu … , bo drogo!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.