Głowno wychowało wielu ciekawych sportowców: piłkarzy, lekkoatletów, a ostatnio także koszykarzy czy kolarzy. Nie wszyscy wiedzą jednak, że z miasta nad Mrogą wywodzi się także jeden z czołowych młodych snowboardzistów – Aleksander Czuba. Przy okazji wręczenia stypendiów dla najlepszych sportowców w Głownie, przeprowadziliśmy z nim dłuższą rozmowę o jego pasji sportowej pasji.

Aleksander Czuba może się już pochwalić sporymi sukcesami. fot. archiwum prywatne Aleksandra Czuby
Aleksander Czuba może się już pochwalić sporymi sukcesami. fot. archiwum prywatne Aleksandra Czuby

– Powiedz mi, jak to się wszystko zaczęło? Czemu akurat ta dyscyplina?

Aleksander Czuba: Generalnie, zacząłem jeździć na śniegu na nartach. Potem zobaczyłem, że jest coś takiego jak snowboard i poprosiłem tatę, żeby wziął mi parę lekcji. Od razu to polubiłem. Odpuściłem narty i zacząłem brnąć w ten snowboard coraz bardziej. W gimnazjum byłem na mistrzostwach Polski szkół niepublicznych w slalomie. Tam zobaczyłem, że jest coś takiego jak freestyle. Obok slalomu był snowpark, były skocznie, były raile (poręcze, po których można zjeżdżać, robić na nich triki – przyp. red.) i powiedziałem sobie: to jest to.

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Komentowanie nie jest możliwe.