Kiedy zapadła decyzja o otwarciu Targowiska Miejskiego w Głownie, naturalną stała się refleksja na temat ewentualnego odwieszenia komunikacji. Ostatecznie, okazało się, że na przejazdy autobusowe realizowane w jej ramach będziemy musieli jeszcze poczekać.

Z miejskiego autobusu na co dzień korzysta wiele osób, a największy ruch przypada właśnie w dni targowe. Te względy sprawiły, że rozważano odwieszenie usług komunikacyjnych. Wraz z takim pomysłem pojawiło się jednak sporo wątpliwości, związanych m.in. z kwestiami organizacyjnymi dotyczącymi bezpieczeństwa zarówno kierowców, jak i pasażerów. Zastrzeżenia wzbudziła np. możliwość koordynowania liczby pasażerów oraz sposób postępowania w sytuacji przekroczenia dozwolonej ich liczby. Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi rozporządzeniami powinna być ona o połowę mniejsza niż liczba dostępnych w pojeździe miejsc, a więc w tym konkretnym przypadku wynosić 10.

Na taki widok na ulicach Głowna poczekamy, być może, do końca miesiąca.

Ostatecznie, podtrzymano decyzję o zawieszeniu przejazdów autobusowych do odwołania. Przypomnijmy, że obowiązuje ona od 26 marca br. Ze wstępnych informacji MZK wynika, że ponownego uruchomienia możemy spodziewać się na przełomie maja i czerwca br.

Czytaj również:

Targowisko w Głownie ruszy we wtorek

Głowno: Zawieszona komunikacja, zamknięte obiekty rekreacyjne

 

6 komentarzy

  1. Halo, Panie Burmistrzu, może Pan się w końcu obudzi? Kto Panu doradza? Kto w tym MZK zarządza, chyba jakiś teoretyk! Autobusy – nie!, targowisko – nie! – no wielka łaska od wtorku!, korty – też na początku z oporami jak czytać na fb! Traageedia! Pozamykajcie wszystko, to nic nie będzie trzeba robić.

  2. Ten wirus jest cwany. W sklepie się nim nie zarazisz, ale w przedszkolu, autobusie, “komunalce” itp. jak najbardziej. Przemyślenia takie pod wpływem działań burmistrza miasta Głowna.

  3. Czytając ten tekst nasuwa się jedno pytanie czy chodzi o dobro mieszkańców czy o oszczędności kosztem starszych osób

  4. ........

    “Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi rozporządzeniami powinna być ona o połowę mniejsza niż liczba dostępnych w pojeździe miejsc, a więc w tym konkretnym przypadku wynosić 10.”
    Teraz mają to zmienić i ma być 30% wszystkich miejsc (siedzących i stojących).

    “Zastrzeżenia wzbudziła np. możliwość koordynowania liczby pasażerów oraz sposób postępowania w sytuacji przekroczenia dozwolonej ich liczby.”
    Proste… nie wpuszczać więcej. No i apelować o to, by ludzie pozostawiali autobus osobom starszym. Wielkie miasta, jak Łódź, z wielkimi potokami pasażerów, dają sobie z tym radę, a małe Głowno miałoby sobie nie poradzić?

    To jest całkowicie bzdurny argument. Przecież dla pasażerów lepiej, gdy ten autobus zabierze 10 osób, niż gdyby miał nie jeździć wcale.

    Co do bezpieczeństwa kierowcy – można pomyśleć o strefie buforowej. U nas to nie problem, bo przejazd jest bezpłatny – kontakt z kierowcą nie jest konieczny. Wsiadanie oczywiście tylko tylnymi drzwiami – tak samo, jak zimą.

    • ...................

      Dodać jeszcze można, że przecież mieliśmy już długie okresy z komunikacją obsługiwaną busem, który nie mógł zabierać więcej, niż własnie ok. 10 (chyba 12) osób. I raczej dawało to radę. Czasem, gdy chciało się zabrać nieco więcej pasażerów, kierowcy zabierali ich na własną odpowiedzialność, choć pewnie i przypadki odmowy się zdarzały. Teraz byłoby identycznie… Nie róbmy z kierowców inwalidów, którzy nie potrafią ocenić, ilu pasażerów mają w autobusie. Tym bardziej, że taka sytuacja już miała miejsce, chociażby przez całe ubiegłoroczne wakacje (a teraz też nie ma uczniów, więc frekwencja byłaby jak w wakacje).

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.