Kierowcy, którzy zdecydowali się jechać dziś po godz. 9. ulicą Seminaryjną napotkali na swojej drodze opuszczone rogatki, które uniosły się dopiero po kilkunastu minutach. Jak się okazało było to spowodowane awarią.

Przejazd kolejowy. fot. zastępcze/NŁ

Rogatki na ul. Seminaryjnej nie uniosły się do góry po przejeździe pociągu, pozostając opuszczone przez dłuższy czas, spowodowało to, że po obu stronach przejazdu ustawił się długi sznur samochodów na ul. Kiernozkiej sięgał on niemal do Płockiej.

Dzwoniliśmy w tej sprawie na PKP, dowiedzieliśmy się, że rogatki uległy awarii i na miejsce skierowano monterów, którzy mają przywrócić ich normalne działanie.

To nie pierwszy raz, gdy rogatki na ul. Seminaryjnej uległy awarii i przez dłuższy czas się nie podnosiły. To bardzo niebezpieczna sytuacja, ponieważ świadomość, że są one zepsute może rodzić w kierowcach przekonanie, że mogą je wyminąć i przejechać przez tory. Jednak zgodnie z przepisami, przy opuszczonych rogatkach wjazd na przejazd jest surowo zabroniony, chyba, ze ruchem sterują odpowiedzialne za to służby.

5 komentarzy

  1. Któregoś dnia rogatki nie tyle się nie podniosą, ile nie opuszczą… i wówczas spoza wiaduktu wychynie rozpędzony pospieszny w kierunku Kutna…

  2. Czytelnik dlatego pisze pod nim zdjęcie zastępcze ale co ja tam wiem

  3. Dobrze ze SOK zawsze kieruje ruchem!

  4. czytelnik

    Na zdjęciu jest inny przejazd.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.