Wystarczyło dosłownie kilka godzin, żeby samochód odholowany po kolizji na parking w sąsiedztwie kościoła w Bełchowie został pozbawiony wszystkich kół i pozostawiony na pustakach.

Fot. właściciel pojazdu
Fot. właściciel pojazdu

– Nie dość, że uczestniczyłem w kolizji, to jeszcze ta kradzież… Musiał szybko iść cynk, że jest samochód „do zrobienia” – mówił w rozmowie z nami właściciel pojazdu.

Do wspomnianej kolizji doszło około godziny 2 w nocy 13 listopada. Kierowca Opla Astry wpadł w poślizg na drodze w sąsiedztwie kościoła w Bełchowie. – Samochód przewrócił się na bok, ale nikomu nic się nie stało – relacjonuje właściciel.

Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja. Dla kierowcy interwencja więc skończyła się mandatem – nie zachował należytej ostrożności.

– Przy pomocy strażaków z OSP odholowałem samochód na pobliski parking. Było około 2.30. Tymczasem jak kolega jechał przez Bełchów około godziny 9. samochód już stał na pustakach – relacjonuje właściciel.

W nocy zostały skradzione koła wraz z felgami oraz koło zapasowe i komplet kluczy (zdjęcie właściciela samochodu). Łączna wartość strat to około 2 tys. złotych.

– W przypadku posiadania jakichkolwiek informacji proszę o kontakt w komentarzach – apeluje poszkodowany.

Fot. właściciel pojazdu
Fot. właściciel pojazdu

13 komentarzy

  1. Bełchów… to pewnie koledzy Krzyśka, siła!!!

  2. Ksiundz prawdę ci powie. Jak się pomyli…

  3. Jechałam do pracy o 7.40 to już był na pustakach.

  4. Kto by chciał felgi od opla 😀

  5. W BEŁCHOWIE ZAWSZE MIELI LEPKIE RĘCE!

  6. A potem wielkie oburzenie, gdy ktoś stwierdzi, że Polacy to złodzieje…

  7. Jak nie potrafi jeździć normalnie to i bez kółek da radę. Co to w ogóle za ogłoszenie ala cena za głowę jak w westernie. Poszkodowany dyliżansa wyciagajacy nadmierne prędkości.

  8. ofiara mafii łowickiej

    Moje auta nękaja – obecnie pastwią się nad Sceniciem – bez przerwy. Dzieją się cuda cudeńka. Zaskakujące jest podejscie i działanie mechaników, a byli znajomi fachowcy wręcz mówią, że tego auta nie będą naprawiać.SIC!
    Serdecznie współczuje.

  9. Musiał iść cynk od kogoś miejscowego. Belchow to nie metropolia

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.